METAFORY ZE SNU - część piąta
Dział: Kultura Temat: Literatura
Aforyzmy Zygmunta Jana Prusińskiego
* * *
Pokój był przygotowany
nawet i biurko ci wstawili byś pisała
o rzeczach znaczących
w obiegu wspólnej książki.
* * *
Dojechałaś do tej przystani w górach
ścisła w myślach o mnie
wiem o tym.
* * *
Wiersze spływają rynną -
zapomniałem że deszcz
był dekoracją w poniedziałek.
* * *
Idę z papierosem - rozmyślam
może niebo usłyszy
rzeczywistość jest inna...
* * *
Pudłuję w puste okno
chciałem wrzucić bukiet stokrotek
kobieta leży na łóżku.
* * *
Słucham piosenki "Because the Night"
lubieżny jestem do trafnych nut
i dobrych wierszy z ulicy.
* * *
- Czujesz jak napływają wieści
że w tej małej krainie wiosenna miłość pączkuje.
* * *
Oglądam nasze zdjęcia
w ten sposób odległość skracam między nami.
* * *
Pojechałaś autobusem by zwiedzić górę Równicę
akurat jestem gdzie indziej -
nie szukaj mnie w panoramie gór
co jedynie możesz powspominać usteckie noce
kiedy tworzyłem by ci było lepiej...
* * *
Ten obraz z poniedziałku
jest dzisiaj oczyszczony -
możesz przyjść przygotowana
dotknąć mnie a poczujesz
jedwabisty odcień kochanka
- bo w tej miłości nie osłabniesz...
* * *
Byłem jakby latawcem bez sznura
śmigałem pośród czarnych chmur.
* * *
Urodziny twoje Panno M. nie były ciche
moja rzeka rozrywała brzegi bez skruchy.
* * *
Chciałabyś na dywanie perskim
poznać podniebne podróże
wedle legend gdzieś w krainach Babilonu.
* * *
Odkryć nowe strony w książkach
język miłości nie jest powszechny
w oparach dymu propagandy
o cudach w moim kraju - wciąż to samo.
* * *
Nie byłem a może byłem w amoku
w jakiejś niewyraźnej truciźnie
którą wchłaniałem z zewnątrz
owszem był rano spokój
do momentu rzeczy zbytecznych
kąsających z bólem z obu stron.
* * *
Zebrana grupa szykuje się by zagrać
komedię o żebrakach,
ubierają łachmany jak z okresu
Nędzników we Francji.
* * *
W większości to cyganie,
kobiety w spódnicach i koralach
tańczą tak jakby nigdy
stopami swymi nie dotykały ziemi.
* * *
I tak płynie moja rzeka Nadzieja -
właściwie donikąd...
* * *
Koniki polne tańczą na łąkach
skrzypi wiatr między drzewami.
* * *
I niby wszystko się kręci
minuty mijają dość sprawnie,
stroję gitarę by zaśpiewać
„Dom skruszony nadzieją”.
* * *
Poeta utopił się w swoich wierszach -
ratunek był zbyteczny...
* * *
Dzisiaj odebrałem wiadomość:
„Już cię nie kocham -
stałam się kochanką księżyca -
wybacz”!
* * *
Poeta z Północy odtrącony
księżyc stał się jego rywalem
do tej pory był pewny -
ale co jest właściwie pewnego?
__________________________________________________________________________





Komentarze
Pokaż komentarze