22 obserwujących
1068 notek
433k odsłony
  24   0

Metafory ze snu - Część V

Zygmunt Jan  Prusiński
Zygmunt Jan Prusiński

METAFORY ZE SNU - część piąta

Dział: Kultura Temat: Literatura


Aforyzmy Zygmunta Jana Prusińskiego



* * *

Pokój był przygotowany
nawet i biurko ci wstawili byś pisała
o rzeczach znaczących
w obiegu wspólnej książki.


* * *

Dojechałaś do tej przystani w górach
ścisła w myślach o mnie
wiem o tym.


* * *

Wiersze spływają rynną -
zapomniałem że deszcz
był dekoracją w poniedziałek.


* * *

Idę z papierosem - rozmyślam
może niebo usłyszy
rzeczywistość jest inna...


* * *

Pudłuję w puste okno
chciałem wrzucić bukiet stokrotek
kobieta leży na łóżku.


* * *

Słucham piosenki "Because the Night"
lubieżny jestem do trafnych nut
i dobrych wierszy z ulicy.


* * *

- Czujesz jak napływają wieści
że w tej małej krainie wiosenna miłość pączkuje.


* * *

Oglądam nasze zdjęcia
w ten sposób odległość skracam między nami.


* * *

Pojechałaś autobusem by zwiedzić górę Równicę
akurat jestem gdzie indziej -
nie szukaj mnie w panoramie gór
co jedynie możesz powspominać usteckie noce
kiedy tworzyłem by ci było lepiej...


* * *

Ten obraz z poniedziałku
jest dzisiaj oczyszczony -
możesz przyjść przygotowana
dotknąć mnie a poczujesz
jedwabisty odcień kochanka
- bo w tej miłości nie osłabniesz...


* * *

Byłem jakby latawcem bez sznura
śmigałem pośród czarnych chmur.


* * *
Urodziny twoje Panno M. nie były ciche
moja rzeka rozrywała brzegi bez skruchy.


* * *

Chciałabyś na dywanie perskim
poznać podniebne podróże
wedle legend gdzieś w krainach Babilonu.


* * *

Odkryć nowe strony w książkach
język miłości nie jest powszechny
w oparach dymu propagandy
o cudach w moim kraju - wciąż to samo.


* * *

Nie byłem a może byłem w amoku
w jakiejś niewyraźnej truciźnie
którą wchłaniałem z zewnątrz
owszem był rano spokój
do momentu rzeczy zbytecznych
kąsających z bólem z obu stron.


* * *

Zebrana grupa szykuje się by zagrać
komedię o żebrakach,
ubierają łachmany jak z okresu
Nędzników we Francji.


* * *

W większości to cyganie,
kobiety w spódnicach i koralach
tańczą tak jakby nigdy
stopami swymi nie dotykały ziemi.


* * *

I tak płynie moja rzeka Nadzieja -
właściwie donikąd...


* * *

Koniki polne tańczą na łąkach
skrzypi wiatr między drzewami.


* * *

I niby wszystko się kręci
minuty mijają dość sprawnie,
stroję gitarę by zaśpiewać
„Dom skruszony nadzieją”.


* * *

Poeta utopił się w swoich wierszach -
ratunek był zbyteczny...


* * *

Dzisiaj odebrałem wiadomość:
„Już cię nie kocham -
stałam się kochanką księżyca -
wybacz”!


* * *

Poeta z Północy odtrącony
księżyc stał się jego rywalem
do tej pory był pewny -
ale co jest właściwie pewnego?


__________________________________________________________________________






















Zobacz galerię zdjęć:

Zygmunt Jan  Prusiński
Zygmunt Jan  Prusiński Zygmunt Jan  Prusiński Zygmunt Jan  Prusiński Zygmunt Jan  Prusiński Zygmunt Jan  Prusiński Margot Bene Avinion Margot Bene Avinion Margot Bene Avinion +3 zdjęcia +4 zdjęcia
Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura