Pan Prusiński
Walenty Kupść jahalinka Walenty Kupść jahalinka kielbasa Dagmara z Rzeszowa
Forum Rewiry gajowego Maruchy Strona Główna ->Kącik dla poetów i innych dusz artystycznych.
Walenty Kupść
Wysłany: 2007-09-20 (Czw) 08:55 Temat postu: Pan Prusiński
Według mnie pan Prusiński jest grafomanem. Niech słowo "grafoman" nikogo nie obraża. Znaczyć ono bowiem może człowieka kochającego literaturę i poezję. Kochającego bez wzajemności, ale stałego w uczuciach. Pan Prusiński jest na pewno bardzo porządnym człowiekiem i ma szlachetne intencje. Dlatego zasługuje na swój kącik. Ukłony przesyła W.K.
jahalinka
Wysłany: 2007-09-20 (Czw) 12:19 Temat postu: A moze Nikifor?
Drogi Panie Walenty, może Pan już nie pamięta, bo to dawne czasy, ale weźmy przykład takiego prostaczka Nikifora. Przez długie, smutne i głodne lata był uważany przez znawców za pacykarza bez talentu. Takiego malarskiego "grafomana", dla którego nie było miejsca ani w malarstwie polskim, ani w żadnym innym. Obśmiewano go na wszystkie możliwe sposoby a i często gęsto upokarzano publicznie. Podobnie jak dzisiaj Zygmunta Prusińskiego. No może nie podkladano mu tyle świn w internecie, bo nie bylo wtedy internetu. Jakoś nigdy nie udało się "znawcom" zobaczyc piękna, prawdy i emocji w obrazach Nikifora. Dopiero jak artystycznie wrażliwsi od nich ludzie to odkryli - "specjalistom" nagle spadły łuski z oczu. Typowe. A może cud się wydarzyl ? Nagle ujrzeli to czego przedtem nie widzieli. Dziś cały świat podziwia dzieła polskiego malarza Nikifora. A w jego stylu malarskim, zwanym naiwnym - mało kto go przebije.
To samo z Panem, ujrzy Pan dynamikę, emocje, piękno i siłę twórczości Prusińskiego jak Panu ktoś inny pokaże. Prusiński to właśnie taki Nikifor w naszej literaturze. Niegrzeczny, niepoprawny politycznie, zawsze zbuntowany, czasem chropowaty ale autentyczny, szczery i eksplodujący wielkimi emocjami. Albo się to widzi u niego, albo nie. Kwestia wrażliwości. Pan nie widzi i nie jest to Pana wina. Jedno Panu powiem po przyjacielsku, Panie Walenty, nie wszystko co gładkie, wyglancowane i grzecznie rymujące się - jest piękne. Czasem bardziej wartościową i przemawiającą do serca i wyobraźni jest twórczość nie uczesana i nie uperfumowana. Jeszcze ostatnie słowo, bo nie chce Pana znudzić.
Weźmy na przykład twórczość Stanisława Ignacego Witkiewicza, który podobnie jak Prusiński był zawsze uważany za postać wielce kontrowersyjną. Dla jednych był skonczonym wariatem, grafomanem i kiepskim malarzem, a dla innych - oryginalnym filozofem i teoretykim sztuki. Historia przyznała rację tym drugim, Panie Walenty. Bo prawda była taka, że Witkacy byl po prostu wybitnym twórcą wyprzedzającym swoją epokę. Byl niedocenionym lecz niezwykle oryginalnym twórcą ekspresyjnych obrazów, a także prekursorem nowoczesnej fotografii. Zatem Panie Walenty, proszę zachować odrobinę umiaru, skromności i przede wszystkim ostrożności w swoich ocenach.Choćby dlatego, żeby za parę lat nie wstydzić się tego co Pan dzisiaj napisał. Pozdrawiam Pana najserdeczniej.
PS. Cały czas zadziwia mnie niezwykła intensywność ataków na Zygmunta Prusińskiego. Komu tak bardzo przeszkadza i kto się tak naprawdę boi tego twórcy i jego poezji ?
Walenty Kupść
Gość Wysłany: 2007-09-20 (Czw) 13:36 Temat postu:
Miła Pani Ja-Halinko, przecież wcale nie atakowałem Pana Prusińskiego. Odniosłem się doń wręcz z sympatią. Miłość do poezji to miłość szlachetna. Bardzo podoba mi się określenie Pana Prusińskiego Nikiforem poezji. Przesyła ukłony W.K.
jahalinka
Wysłany: 2007-09-20 (Czw) 14:07 Temat postu:
Mów do mnie jeszcze... Drogi Panie Walenty, ja również broń Panie Boże, nie chciałam Pana w niczym urazić. Jeśli zareagowałam nieco żywiołowo, to dlatego, że było już wiele różnych prób zdyskredytowania Zygmunta Prusińskiego. Na moje krótkowzroczne oko zbyt wiele. Począwszy od chamskich napaści, poprzez prowokacje, różne insynuacje, aż do podszywania się pod jego nazwisko. Chyba wystarczy.
Właśnie dlatego niedawno się zastanawiałam kiedy ktoś wpadnie na pomysł by obrzydzać Prusińskiego delikatnie, łagodnie i dobrotliwie acz skutecznie. Pomyslałam, że to byłby chyba najlepszy sposób wykończenia poety. I tu nagle bach !!! Pechowo napisało się Panu właśnie w tym stylu. A niech to kaczka kopnie ! A niech to gęś ukąsi ! Sądząc z Pańskiej ostatniej uwagi nie takie Panu przyświecały cele. I Bogu dzięki, Panie Walenty, Bogu dzięki. Zgódźmy się więc polubownie na tego Nikifora i pozostanmy przyjaciółmi.
Tez kłaniam się łaskawemu Panu uprzejmie i nisko
Do miłego !
kielbasa
Gość Wysłany: 2007-09-20 (Czw) 14:57 Temat postu:
Po chłopsku.Panie Walenty, porównanie Prusińskiego z Nikiforem to tak jak porównanie noża do widelca plastikowego. Niech Pan zdefiniuje, na czym według Pana polega sztuka poezji, a potem będziemy ewentualnie rozmawiać. Bo jazgotać to potrafi kazdy jazgacz. No, słucham. Potrafi Pan sprecyzowć, co to jest sztuka poezji ? Jak na razie, to słyszę, że Pan w wygładzony glancpapierem sposób usiluję wywołać uczucie lekceważenia do pana Prusińskiego.
Proszę nie zapominać, iż pan Prusiński nie tylko pisze, co boli, ale i działa społecznie. A więc, jak to powiadają Amerykanie, umieszcza gotówkę tam, gdzie są usta. Czuje Pan bluesa, panie Walenty ?
Dagmara z Rzeszowa
Gość Wysłany: 2007-09-21 (Pią) 08:08 Temat postu:
Prusiński ma talent ! To dlaczego w jednej książce - antologii są wiersze Zygmunta Jana Prusińskiego z ks. Janem Twardowskim ? Czyżby poeta Prusiński faktycznie miał talent literacki ? Ciekawa jestem dlaczego tylu ma Z. J. Prusiński czytelników ? Na Pomorzu dziennikarze nazywają go "bardem"...
__________Część Pierwsza__________
Zapis: 5.04.2010 r.


Komentarze
Pokaż komentarze