Zygmunt Jan Prusiński
NA LOTNISKU SIEWIERNYJ - SMOLEŃSK
Na razie słyszę złamanie gałązki,
ptak ma tam gniazdo - ułożone nuty.
Gdzieś w oddali trzęsie się mgła po deszczu.
Osobno nucę "Różyczkę" Lorenca -
sam Michał nie wiedział kiedy to pisał.
Zachowuję fragmenty z lotu ptaka;
widzę polanę rozlaną benzyną.
Czarna ziemia spalona tą tragedią.
Jutro chcę wrócić do ogrodu Ewy,
białe kwiaty zerwę - rozrzucę wszędzie.
24.04.2010 - Ustka


Komentarze
Pokaż komentarze