Zygmunt Jan Prusiński
WIECZÓR I ZASŁONY W OKNIE
Elżbieta Gawlas nie przeczytała wiersza,
pisze do mnie w liście o Lusi Ogińskiej.
Emigracja ma ból i rośnie jak rzeka -
kto chce wierszami przeszkadzać Panu Bogu ?
Wokół spiętrzonych fal mewy uniosły skrzydła,
lecą zakreśloną fabułą - znakiem wstępnym.
Nie odpowiadam za ciszę - zasłony w oknie,
leniwie pieszczą w każdy wieczór drzewa mokre.
24-25.04.2010 - Ustka


Komentarze
Pokaż komentarze