Zygmunt Jan Prusiński
TAM DALEKO POZA POLSKĄ...
Janowi Kobylańskiemu
Na południu w Południowej Ameryce,
względna cisza rodzi następną ciszę.
Żyjesz druhu inną Polską, z dzieciństwa
rzeźbisz korę sosnową w kształcie łódki -
chciałbyś nią przypłynąć morzami do Wisły,
do Warszawy z dawnych obrazów spowitych.
Ale masz wrogów w wolnej Polsce.
Ryczą syreny i lustra w błocie - przewija
w grocie skalny głos ducha praojców,
rozkwitają wierzby przy strumieniach,
bociany w trawach plotkują o zmierzchu.
Janie, obudź Fryderyka Szopena !
Niech zagra wybraną nutę ballady
o wędrownym pasterzu w czeluści hartu,
by twoja ojczyzna była uśmiechnięta
powrotem synów - zapomnianych.
26.04.2010 - Ustka


Komentarze
Pokaż komentarze (1)