Zygmunt Jan Prusiński
NIC O NIEJ NIE WIEM...
Marcie
Wiem że jest kobietą.
Ukrywa się przed moimi drzewami,
sąsiadka z dziewiczą kulturą.
Nieraz przygotowałem kilka słów,
ona pierwsza zaskakiwała doborem,
jakby się przed lustrem ich uczyła.
Widziałem w Marcie uczennicę.
Pojmującą na strony kochankę -
tylko skrzydła porosły za ciężkie.
Raz przechodząc zajrzałem w okno,
firanki fruwały jak sztandary...
Stała naga jak posąg - dojrzała.
30.04.2010 - Ustka



Komentarze
Pokaż komentarze