Zygmunt Jan Prusiński
SZATANICO W ANIELSKIM TEMPERAMENCIE
Monice Drohomireckiej
Tańcz, tańcz na Wzgórzu Aniołów,
rozdrap świat z woli intymnej zachęty.
Okolice zaczerwieniły burzliwe fale,
słońce zachodzi a ty dalej tańcz.
A kiedy się zmęczysz odpoczniesz chwilę,
zdążę napisać do pamiętnika wiersz.
Dzisiaj są moje imieniny Moniko -
samba w urodzie w krysztale śpiewa.
- Wiśnie zakwitły wstydliwie,
motyle spóźnione na wieczerzę...
Kruszy się pamięć o dotyku -
ta bossa nova i ty bosa na ganku.
Tańcz, tańcz na Wzgórzu Aniołów,
rozdrap świat z woli intymnej zachęty.
2.05.2010 - Ustka


Komentarze
Pokaż komentarze