Zygmunt Jan Prusiński
NIE BYŁO MNIE Z MOIM WIATREM
Jagodzie Grys
Może tęskniłaś za moimi wierszami,
może tęskniłaś za moimi słowami.
Rzetelności tyle ile cienia przed człowiekiem,
idzie z pustym plecakiem przez dziurawe miasto.
Teraz jestem blisko znowu ciebie,
rozdzwoniły się dzwony kościelne.
To nic Jagodo ja zawsze przygotowany jestem,
by cię nakarmić owocami z moich drzew w sadzie.
U mnie rosną morwy i magnolie,
zresztą przyjedziesz to zobaczysz.
Ugoszczę cię pocałunkami w nagiej nocy,
tak cichej że usłyszysz nietoperzy lot.
3.05.2010 - Ustka


Komentarze
Pokaż komentarze (2)