Zygmunt Jan Prusiński
ŻYJ W OGÓLE NA WSPAK...
Motto: „Spróbuj wspak” - Stent
"Nie chcę się wtrącać do pańskich wierszy, ale jest w nich wiele niepokojącego banału i płycizny w spojrzeniu na tzw. świat (w tym również świat poetycki). Zdaję sobie sprawę że wszyscy tak piszą, bo wszyscy tak myślą. Co fatalniejsze wszyscy tak żyją, traktując tak płytko siebie i bliźnich. Nazwałbym to metodą istnienia na "głupie tak" zamiast na "mądre nie", którym, jako metodą myślenia można więcej (mam nadzieję, zrozumieć). Jako przykład posłużę się Pana wierszem, moderując go od nowa poprzez nadanie przeciwnych znaczeń poszczególnym wersom".
Moja intelektualna odpowiedź
Powinien Pan Stent być pastorem.
Mój dworny krytyk pisze:
"Co fatalniejsze wszyscy tak żyją, traktując tak płytko siebie i bliźnich".
- Skąd Pan wie, jak ludzie żyją ?
Ja wiem tyle, że żebraczo., ale nie będę im ustawiał tego ich życia, bo jeszcze w gębę od kogoś mogę dostać.
Niewolnik może spać na liściu, i przyglądać się insektom. A jeśli ma duszę liryka, to napisze wiersz.
Pan proponuje na wspak, a ja w ogóle do góry nogami !
Przykład: Bociek łapie żabę i ją pożera...
A może tak: Żaba łapie boćka i go pożera...
Edward Stachura nie wie o tym, że mu poprawiłem jeden wiersz. Nie chodziło mi o zmianę całej struktury wiersza, ale był troszeczkę rozgadany, gdy pożarłem to jego słowo, od razu wiersz stał się przystojniejszy.
Pisze Pan: "Zdaję sobie sprawę że wszyscy tak piszą, bo wszyscy tak myślą".
Zaprawdę, podziwiam Pana intelekt. Jest mistrzowski !
- Skąd Pan wie, że ludzie myślą płytko ?
Naprawdę jest Pan mądrym pasterzem.
I dalej: "Nie chcę się wtrącać do pańskich wierszy, ale jest w nich wiele niepokojącego banału i płycizny w spojrzeniu na tzw. świat".
Tu też mnie Pan zaskakuje. Bo życie w Polsce jest tak banalne i płytkie, że my, twórcy, nie nadajemy się ze swymi głębiami - bo czy to wszystko pasuje, co się u nas dzieje ?
Dzieje się bardzo źle, to wiem. Państwo Polska ginie. Ludzie niczym mutanci. - Więc, czy Poezja w ogóle tu pasuje ?
Cała Armia Poetów ucieka do swoich światów, by stres się rozluźnił i zniknął na jakiś czas. I ci, właśnie na chwilę są szczęśliwymi, że chociaż Pan Bóg przeczyta ich dzieła.
Oni, mają gdzie uciec - a Pan...?
Ustka. 8 Sierpnia 2010 r.
Niedziela 12:49


Komentarze
Pokaż komentarze (3)