Zygmunt Jan Prusiński
TEN SEKS JAK DZWONY !
Marii i innym, obok...
Nauczyłem się kochać drzewa.
To mój stan uspokojenia, ważny,
jak dobry sen o miłości...
Moje "Sarenki" leżą na piasku;
grzeją swoje myśli o poecie. -
Jestem z wami, w środku ciał,
z modlitwą i pieśnią rozgrzaną.
Rosnę wyprostowanym bukiem...
Powoli przechodzę z cienia
na wzór szlachetnego kochanka.
Każda otrzyma kilka kropel -
umiem się dzielić, jestem Waga.
- Zapamiętajcie te tajemnice,
o dotykaniu szelestem, muzą
zamoczoną w zatoce ud i bioder.
13.08.2010 - Ustka
Piątek 10:47


Komentarze
Pokaż komentarze