Zygmunt Jan Prusiński
W SAMYCH NAMIĘTNOŚCIACH
Patrycji D.
Patrzysz na mnie Patrycjo.
W tłumie widzisz mój temperament,
rozgłaszam swój głód - kierujesz oczy,
gdzie stoję i milczę kamieniem.
Wiesz o co mi chodzi w wierszu.
Erotyk sam w sobie jest bluesem,
maluję zielone ściany w sypialni,
otrzymasz zaproszenie ode mnie.
Horyzont kokietujesz świadoma.
Drzewa jakby szły w twoją stronę,
widzę popłoch ptaków na gałęziach,
steruję wewnątrz melodię miłości.
Czekam na stuk twoich pantofli.
Wejdziesz otwarta i z uśmiechem,
rzucisz dar kobiety spragnionej -
w wir rzeźbienia zapomnę o klęskach.
14.08.2010 – Ustka
Sobota 18:49


Komentarze
Pokaż komentarze