Zygmunt Jan Prusiński
W SAMEJ RZECZY TY I MOKRY EROTYCZNY SEN
Ewie
Pokochałbym cię do świtu.
Ten jeden dzień zerwij z kalendarza,
przewróć się specjalnie -
udaj ranną bym mógł złagodzić ból,
podotykać intymne narządy -
zwiedzić z tobą Krainę Miłości !
Pokochałbym cię do świtu.
W słonecznych trawach uspokoić
serce by szumiało radością,
a samo już drganie nad nami liści
spełniałoby boskie ciepło rąk,
przy każdym zaszumie gałęzi.
Pokochałbym cię do świtu.
W tych niespokojnych miejscach
które masz jako kobieta dojrzała,
szeptem jak wszystko jest szeptem
przetwarzałbym cielesny obrachunek
zawirowań pod sam księżyca łuk.
Pokochałbym cię do świtu.
Rozsuń łydki, kolana, uda -
w tej maleńkiej zatoczce
ucałuję soczyste brzegi snu.
17.08.2010 – Ustka
Wtorek 23:21


Komentarze
Pokaż komentarze