0 obserwujących
5 notek
8387 odsłon
  801   0

SPRAWIEDLIWOŚĆ I DOBRO WSPÓLNE

SPRAWIEDLIWOŚĆ I DOBRO WSPÓLNE

 

 Wskazówki dla przedsiębiorców i menedżerów

zawarte w Encyklice Ojca Świętego Benedykta XVI

Caritas in Veritate

Libreria Editrice Vaticana, Watykan 2009 ss.138.

 

Encyklika podyktowana jest troską Ojca Świętego o wszechstronny i harmonijny rozwój ludzkości. Jest więc pogłębieniem refleksji Kościoła na temat spraw społecznych w ścisłym związku z funkcjonowaniem gospodarki z jednej strony oraz z wymiarem duchowym i etycznym życia społecznego z drugiej. Piszącego te słowa ekonomistę zajmującego się problematyką organizacji i zarządzania szczególnie uderzył pragmatyzm poglądów zaprezentowanych w Encyklice: chęć uzyskania konkretnych rezultatów zarówno w sferze ducha, jak i w sferze materii.

 

W Encyklice zawarty jest policentryczny (s.33) obraz rozwoju, odnotowano zarówno niewątpliwy postęp, jak i skandal niewiarygodnych nierówności (s.34) zarówno pomiędzy społeczeństwami, jak i w ich ramach, głód, choroby i zniewolenie trapiące znaczną część ludzkości, rozpowszechnienie korupcji i bezprawia. Jako najważniejszy problem jawi się likwidacja głodu i najbardziej jaskrawych przejawów zacofania, równocześnie jednak współczesne społeczeństwo dobrobytu zostało określone jako „przytłaczające dla duszy” (s.132). Opinia o autonomii ekonomii i konieczności uwolnienia jej od wpływów moralnych prowadzić może do nadużywania narzędzia ekonomicznego nawet w sposób niszczycielski (s. 56). Zdaniem Ojca Świętego ekonomia potrzebuje etyki, aby poprawnie funkcjonować(Osservatore Romano Nr 10 2009 s. 29). Etyka biznesu powinna być przyjazna osobie ludzkiej i oparta na transcendentnych normach moralnych, ale zarazem realistyczna i konkretna, zgodna z logiką działania rynku. Tymczasem pod hasłem etyki biznesu często stwierdzenia ogólnikowe i wieloznaczne uzasadniają w razie potrzeby wszelkie, nawet najbardziej niegodziwe działania podmiotów gospodarczych (s.80). Taka hipokryzja pod przykryciem pięknie brzmiących ogólników budzi moralny sprzeciw.    

 

W tekście przewija się akceptacja rynku i gospodarki rynkowej jako najbardziej efektywnej i właściwie bezalternatywnej formy gospodarowania, połączona z obawą przed jej negatywnymi skutkami społecznymi. Ojciec Święty stwierdza, że efekty rynku zależą od sumienia i odpowiedzialności (s.60), a globalizacja nie jest sama przez się ani dobra, ani zła, będzie tym, czym uczynią ją ludzie. Encyklika za Janem Pawłem II przestrzega przed pełnymi obietnic mesjanizmami fabrykującymi szkodliwe iluzje (s.25) i pewne „jedynie słuszne” recepty na rozwój. W ten sposób Encyklika kwituje bankructwo ideologicznych utopii XX wieku. Instytucje nie zagwarantują rozwoju w sposób automatyczny (s.17). Takie podejście stawia na porządku dziennym sprawę osobistej odpowiedzialności moralnej aktorów ekonomicznych: pracodawców i pracowników, menedżerów, przedsiębiorców, konsumentów, finansistów i innych. Odpowiedzialność ta dotyczy własnego losu. Za Encykliką Pawła VI Populorum Progressioprzypomniano, że każdy niezależnie od sił mających na niego wpływ pozostaje głównym sprawcą swojego sukcesu lub niepowodzenia(s.25). Obok dobra indywidualnego zwraca się uwagę na odpowiedzialność za „dobro wspólne” pożądane ze względu na osoby, które tworzą wspólnotę (s.10). Szczególnie istotna jest odpowiedzialność dwóch grup aktorów ekonomicznych: menedżerów i przedsiębiorców. W gospodarce rynkowej to oni bowiem w największym stopniu kształtują „dobro wspólne”.

 

Minimalnym wymogiem, jaki stawia się przed przedsiębiorcami i menedżerami, jest sprawiedliwość w relacjach z pracownikami, klientami czy partnerami biznesowymi. Oznacza ona oddanie każdemu, co jest jego, co mu się słusznie należy (s.8). To jest jednak zaledwie minimum. Prócz tak rozumianej sprawiedliwości wymiennej (określonej na rynku przez punkt równowagi) wspomina się w Encyklice o sprawiedliwości rozdzielczej i społecznej(s.58). Jak rozumiem, powinna być ona inspirowana dobrem wspólnym i zasadą bezinteresowności jako wyrazem braterstwa (s.58). Oznacza to pewną dozę altruizmu. Ojciec Święty nie zaleca jednak paternalistycznego asystencjalizmu, ale pomocniczość, która powinna polegać na stworzeniu szans i możliwości wymagających rozumnego wykorzystania przez autonomiczne podmioty (s. 102). Innymi słowy chodzi więc bardziej o wędkę niźli o rybę, albo o to, by miłość bliźniego nie kończyła się na(jałowym AKK) sentymentalizmie(s.5). Na tym polega zasada bezinteresowności oraz „logiki daru” w gospodarce rynkowej (Osservatore Romano…).

 

Działania zgodne z zasadami sprawiedliwości i dobra wspólnego dotyczyć mogą (powinny) przedmiotu działania przedsiębiorcy (koncepcji biznesu), relacji z pracownikami, z klientami oraz z innymi podmiotami i osobami. Dawne wzorce przedsiębiorczości przeżyły się w warunkach globalnej konkurencji opartej na sieciach i na szybkości reakcji, warto więc zwrócić uwagę na nowe, które pojawiają się na horyzoncie (s.66). Odpowiedzialność społeczna biznesu znajduje (a raczej powinna znajdować) odpowiednik i równowagę w społecznie odpowiedzialnej konsumpcji zarówno w poszanowaniu zasobów materialnych planety poprzez promowanie nowych stylów życia polegających na używaniu, a nie nadużywaniu zasobów (s.90), jak i we wsparciu produkcji i przedsiębiorczości biednych krajów i regionów i etycznych praktyk biznesowych (np. przeciwdziałaniu wyzyskowi dzieci). Konieczna jest więc edukacja konsumenta (s.116-117), która wymaga współdziałania przedsiębiorców, menedżerów i władz publicznych. Pożyteczne są organizacje zrzeszające konsumentów i producentów, takie jak najbardziej „uspołeczniona” sieć sprzedaży detalicznej -  szwajcarski Migros. Przedsiębiorcy powinni „wywdzięczać się” społeczeństwu za swój sukces ekonomiczny, podejmując działania prospołeczne, charytatywne itp. Takie normy kulturowe obowiązują np. w społeczeństwie amerykańskim. Niestety, nie udało się ich wytworzyć w Europie i szczególnie w Polsce. 

Lubię to! Skomentuj7 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale