Pan Miecugow dostal po twarzy. Od bojownika o prawde dostal naturalnie.
Takie sa wlasnie reguly prawackiego dyskursu - jak brakuje argumentow to walimy w ryj. W wersji light pobuczymy na cmentarzu.
Ale jesli przez ostatnie lata z pana "Starucha" robilo sie bohatera narodowego walczacego Tuskiem a kibolstwo robilo w prawackich mendiach za "patriotyczna mlodziez" to chyba nikt nie powinien byc zdziwiony.
PS. Ciekawe czy ex-senator Romaszewski porowna naszego bohatera do radomskich robotnikow z 1976? Tak jak to bylo ze "Staruchem".


Komentarze
Pokaż komentarze (108)