Krwawa Baronowa Krwawa Baronowa
1140
BLOG

Czyżby bezprawie w polskich szkołach?

Krwawa Baronowa Krwawa Baronowa Rozmaitości Obserwuj notkę 27

 Muszę ze smutkiem stwierdzić, że moja szkoła wprawiła mnie w stan nieprzyjemnej konsternacji. Otóż dowiedziałam się ostatnio, że dyrekcja mojego liceum wydała rozporządzenie, które mówi, że rodzice muszą podpisać zgodę na uczęszczanie dziecka na religię, bądź wystosować pismo mówiące o tym, że tejże zgody nie wyrażają. No, a już nie mówiąc, że przez poprzednie lata żaden z rodziców nie musiał podpisywać tego świstka (a powinien musieć...). Najbardziej zastanawia mnie fakt, że podpisać taki dokument muszą również rodzice osób pełnoletnich uczęszczających do tej placówki. Niestety odniosłam niesamowicie wyraźne wrażenie, że jest to łamanie prawa. Nie pomyliłam się chyba. Jako osoba pełnoletnia powinnam osobiście podpisać zgodę, bądź dostarczyć pismo do sekretariatu. Mówią o tym dwa akty prawne. Jednym z nich jest Ustawa o Systemie Oświaty z dnia 7 września 1991. Proszę bardzo :

  Art. 12.

 1. Publiczne przedszkola, szkoły podstawowe i gimnazja organizują naukę religii na życzenie rodziców, publiczne szkoły ponadgimnazjalne na życzenie bądź rodziców, bądź samych uczniów; po osiągnięciu pełnoletności o pobieraniu nauki religii decydują uczniowie.

Drugim, w którym artykuł o tym mówiacy jest bardzo podobny, jest Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z dnia 14 kwietnia 1991r. Cytuję:

§ 1., ust. 1

2) w szkołach ponadpodstawowych i ponadgimnazjalnych - na życzenie bądź rodziców (opiekunów prawnych), bądź samych uczniów; po osiągnięciu pełnoletności o pobieraniu religii i etyki decydują sami uczniowie.

Wydaje mi się, że oba artykuły są sformułowane bardzo klarownie. Nie znalazłam nigdzie żadnej maści uaktualnień, które mówiłyby o jakichś zmianach w tej materii. Na dodatek z tego, co mi wiadomo akty prawa wewnętrznego (takie, jak rozporządzenie naszej dyrekcji) podlegają aktom prawa ogólnego (czyli m.in. ustawom i rozporządzeniom ministrów). Nie wykluczam oczywiście możliwości takiej, że się mylę okrutnie i niepotrzebnie tracę czas na zastanawianie się nad tym, jednak nie podoba mi sie to, że jakby nie patrzeć ograniczane są moje prawa...

 

Dosyć sztywną mam szyję I dlatego wciąż żyję Że polityka dla mnie to w krysztale pomyje Umysł mam twardy jak łokcie Więc mnie za to nie kopcie Że rewolucja dla mnie to czerwone paznokcie

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (27)

Inne tematy w dziale Rozmaitości