1 obserwujący
32 notki
7991 odsłon
  24   0

Znaczenie współpracy Człowieka/Ludzi i Maszyny/Maszyn - bardzo ciekawy problem


Istotne jest to, moich rozważaniach , że łączę podejścia bottom-up (znane z praktyki tworzenia systemów) oraz top-down (wynikające z moich obecnych głębokich przemyśleń, oraz głębokich moich ostatnich obserwacji praktycznych, czyli zepsucia się mojego samochodu, problemu z jego zapaleniem oraz prowadzenia jego holowania na holu miękkim.... i moich osobistych bardziej lub mniej kompetentnych działań związanych z  hamowaniem w trakcie tego holowania :-) )

Obecnie krótko stwierdzę jedynie, że starałem się rozważać problem całościowo łącząc dyskretne akcje człowieka sterowaniem samochodu (wszystkie akcje człowieka, zapalanie, zmiana biegów, cóż, skrzynie automatyczna zawsze uważałem za nudne).

W takich działaniach może się pojawiać gigantyczny chaos i zamieszanie, zakładając, że normalnie człowiek ma określona, powiedzmy stałą,  długość swojego planu działań!

Tymczasem musi podczas działań eksplorować szereg sąsiedztw, takich jak zmienianie biegów, zmienianie kierunku ruchu pojazdu, (!!!), obserwacja otoczenia, czy ewentualnie rozmowa z współpasażerem!

Gigantyczna ilość problemów synchronizacyjnych nieuwzględniających zależności synchronizacyjnych, powstających między eksploracji tych sąsiedztw jest wielka do opanowania przez daną osobę, w rezultacie może powstać chaos,

Na szczęście ja sam dość te kwestie synchronizacji-akcji (oczywiście w teorii, znalezienie się w takiej sytuacji w rzeczywistym świeci nastręczyło mi bardzo dużo problemów oczywiście) rozumiem, w końcu prowadzę zajęcia z Informatyki, Systemów Operacyjnych (wykłady, i laboratoria, polski i angielski, już to w sumie pewnie tysiące godzin, pewnie dziesiątki, jakieś 27 lat dydaktyki w tej kwestii...)

No i przypominam, prowadzę od lat badania i zajęcia ze Sztucznej Inteligencji, Systemów Wieloelementowych, Optymalizacji Meta heurystycznej, (np. Problemy realizacji zleceń transportowych, PDPTW, VRPTW, VRP, wersja dynamiczna z rożnymi rozszerzeniami PDPTW oczywiście,  oraz "trochę"  tez "zwykły" komiwojażer...) , to wszystko na pewno ułatwi mi badania nad problemem i napisania jakiś tam niezłych "punktowanych" artykulików :-)

Przygoda z holowaniem niewątpliwie bardzo ciekawa i kształcąca dla mnie, choć tez solidnie stresująca i męcząca...


Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale