Witam
Chyba nikt nie ma wątpliwości, że Z. Chlebowski to "mały człowieczek w Wielkiej Grze".
Ma kompleks "prowincji" i chęć udowodnienia swojej wartości i znaczenia.
Warszawiacy "z krwi i kości" wiedzą dokładnie o czym mówię. Tak samo jak ludzie od pokoleń należący do intelektualnej i finansowej elity. Tacy Chłopcy jak Z. Chlebowski to zwykłe "Pionki na szachownicy strategicznych decyzji".
Ale takim pionkiem nie jest M. Drzewiecki i jego rodzina i przyjaciele. To w stosunku do klasy Z. Chlebowskiego diametralnie wyższa liga!
A M. Drzewiecki o tym WIE i wiedzą o tym i Wasserman i Kempa.
Stąd M. Drzewiecki musi mieć więcej czasu na przygotowanie się do zeznań przed komisja Hazardową.
I stara się ten czas zyskać:
http://wiadomosci.onet.pl/2116006,11,drzewiecki_nasilily_sie_bole_gardla_oblecial_go_strach,item.html
Pozdrawiam



Komentarze
Pokaż komentarze (8)