Zostaw za sobą piękna ślady...
Szczęście to codzienne odczuwanie własnego wolnego istnienia
125 obserwujących
1133 notki
872k odsłony
255 odsłon

Nie da się zrozumieć dużej części Żydów bez znajomości ich Talmudu! (cz.4)

Wykop Skomentuj6

Poniżej przedstawiam 4 część mojego obszernego artykułu dotyczącego żydowskiego Talmudu i stosunków polsko-żydowskich. Przed jego lekturą warto zapoznać się z poprzednimi częściami, bowiem stanowią integralną całość: 

– cześć pierwsza: https://krzysztofjaw.blogspot.com/2018/03/nie-da-sie-zrozumiec-duzej-czesci-zydow.html 

– część druga: https://krzysztofjaw.blogspot.com/2018/03/nie-da-sie-zrozumiec-duzej-czesci-zydow_23.html 

– część trzecia: https://krzysztofjaw.blogspot.com/2019/04/nie-da-sie-zrozumiec-duzej-czesci-zydow.html 

(Wszystkie cytaty – o ile nie podano ich konkretnego e-numerycznie źródła – pochodzą z książek polskich, przedwojennych znawców Talmudu, których ująłem w przypisach do części pierwszej i drugiej oraz częściowo w trzeciej niniejszego artykułu – polecam) 

Chrześcijanie więc – wbrew religii/ideologii talmudycznej – uważają Jezusa Chrystusa za Mesjasza, Boga i Syna Boga Ojca posłanego przez niego dla Zbawienia ludzi i zmazania z nich grzechu pierworodnego. Bóg dla nich występuje w postaci Trójcy Świętej: Boga Ojca, Jego Syna Jezusa Chrystusa i Ducha Świętego. To dla talmudystów jest chyba najgorszym bluźnierstwem. 

Mało tego! Katolicy jeszcze ponadto uznają świętość Matki Bożej jako Matki Zbawiciela, poprzez którą można wypraszać u niego łaski i chronić się w jej boskim, matczynym sercu. To dla talmudycznych Żydów (czyli ich większości, też wśród mało religijnych syjonistów) jest już bodajże nie do zniesienia, bo Oni nie tylko mają bardzo zbliżony stosunek do kobiet jak w islamie a do tego pogardzają „ladacznicą”, matką znienawidzonego przez nich Jezusa Chrystusa, którego zamordowali a krew Jego – na ich własne i przez nich wyartykułowane życzenie - płynie na nich i na ich potomków (Krew Jego na nas i na dzieci nasze: Mt 27,25).

W tym miejscu można – wedle mnie - wskazać na jeszcze jeden aspekt nienawiści Żydów do Jezusa Chrystusa i jego wyznawców oraz pośredniej negacji Tory. Bowiem skoro uznaliby Jezusa Chrystusa za Mesjasza i Zbawiciela oczyszczającego wszystkich ludzi z grzechu pierworodnego to oznaczałoby koniec ich talmudycznego wybraństwa opierającego się na oczyszczeniu z grzechu pierworodnego tylko Żydów poprzez ich przymierze z Bogiem na górze Synaj. Żydzi musieliby uznać, że wszystkie narody, w tym oni, są „czyste” i sobie równe wobec Boga i posiadają boską duszę. To byłby koniec Talmudu, a skoro „Talmud tworzy istotę żydostwa, a żydostwo bez Talmudu jest niemożliwym” to przyjęcie faktu, iż Jezus Chrystus przyszedł na świat po to, by zbawić wszystkich ludzi musiałoby spowodować całkowite odrzucenie Talmudu i koniec żydostwa w formie przezeń określonej.

Rozumując tym tokiem żydowskiego spojrzenia na rolę Jezusa Chrystusa. .. Jego przyjęcie jako Boga i Syna oznaczałoby też dla Żydów konieczność uznania faktu, że Bóg wcale nie uważa ich (lub przestał uważać) za „naród wybrany”, ale po to posłał Syna Swego, aby całą ludzkość uznać za „wybraną”. W takim sensie Żydzi muszą albo Jezusa odrzucić, albo przyjąć, że jest Bogiem. Odrzucając Go zachowują całą swoją talmudyczną, mitomańską religijność i rasistowską tożsamość, ale tym samym przestają być dziećmi bożymi. Przez nich przelana krew naszego Zbawiciela sytuuje ich jako wiecznie potępionych, którzy nie tylko odrzucili Boga i Mesjasza , ale go zabili! Przyjmując zaś Go musieliby uznać wszystkich za równych sobie i zrozumieć lub zadać sobie pytanie: Dlaczego Bóg się od nich odwrócił, czy są aż takimi grzesznikami, że teraz są jak inni, których dotychczas uważali za nieczystych „podludzi”?, ale… dalej zostaliby dziećmi bożymi i staraliby się odpokutować za grzechy i zadośćuczynić bliźnim.

Żydzi niestety wybrali to pierwsze i dlatego powoli odsuwają Torę, która zapowiada przyjście Mesjasza i wszystko niezbicie wskazuje na to, że owo proroctwo dotyczyło właśnie Jezusa Chrystusa i już się spełniło. Teraz trzeba czekać na Jego powtórne przybycie.

Żydzi zdają sobie z tego sprawę. I to coraz bardziej – wraz z upływem kolejnych lat, stuleci bezskutecznego czekania przez nich na swojego Mesjasza. Więc odchodzą od religii Mojżeszowej na rzecz religii talmudycznej, stworzonej przez nich samych lub raczej – hipotetycznie - przez przeciwieństwo prawdziwego Boga Ojca, czyli czyste Zło a Zło przejawia się najbardziej poprzez pychę i nienawiść…

Ich zniecierpliwienie brakiem nadejścia Mesjasza i pycha prowadzi nawet do tego, że niektóre syjo-talmudyczne środowiska żydowskie poczęły głosić ideę, iż tak naprawdę to naród żydowski jest sam w sobie Mesjaszem, Bogiem. A to jest już bałwochwalstwo najwyższych lotów, czysta doktryna lucyferiańska – człowiek sam w sobie Bogiem.

Kontynuując… Czyż pełen grzesznej pychy i pełen grzesznej nienawiści do innych nie jest ich Talmud i nie był takim przed przyjściem Jezusa Chrystusa? I czy Bóg nie ukarał ich czasem – poprzez Swego Syna Zbawiciela Wszystkich– za ich tę ich pychę i nienawiść, którą tylko znów bezbożnie potwierdzili przelewając krew Pana naszego Jezusa i z własnej woli stając się niewolnikami Zła? I czyż nie dlatego (odnosząc się do ówczesnych czasów), żeby tą pychę i nienawiść zniszczyć Jezus Chrystus nadał nam (i też im) Nowe i ponadczasowe Boskie Przykazania Miłości: „1. Będziesz miłował Pana Boga twego z całego serca swego, z całej duszy swojej i ze wszystkich myśli swoich i 2. a bliźniego swego jak siebie samego (…) Przykazanie nowe daję wam, abyście się wzajemnie miłowali tak, jak Ja was umiłowałem; żebyście i wy tak się miłowali wzajemnie. Po tym wszyscy poznają, żeście uczniami moimi, jeśli będziecie się wzajemnie miłowali»” [za: m.in. J 13, 34-35]. Żydzi przelewając krew Jezusa Chrystusa odrzucili te przykazania miłości wobec wszystkich bliźnich, wszystkich bez wyjątku ludzi.

Wykop Skomentuj6
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale