Krzysztof Leski Krzysztof Leski
55
BLOG

Wow, ale kino...

Krzysztof Leski Krzysztof Leski Kultura Obserwuj notkę 12

Byłem na Księciu Półkrwi. Recenzji pisać nie zamierzałem i nie zamierzam. Bajeczka jak bajeczka -  chyba już z niej wyrosłem, choć emocjonowała mnie wtedy, gdy i Myszaki były małe i każdą księgę przeżywały na maksa. Cokolwiek zresztą napiszą recenzenci - kto ma pójść, ten pójdzie. Widziałem pięć części, więc poszedłem na szóstą i pewnie  pójdę na obie połówki siódmej.

Gdybym nawet chciał przeżywać film - nie dałoby się. W kinie komplet, głównie przedział wiekowy na oko 15-18 (a seans po północy!), głównie panienki. Sam zresztą byłem z dwiema piętnastkami - córą i jej qmpelą. Atmosfera piknikowa: gwar, rechot, chrzęst pop cornu, błyski ekranów komórek, szelest papierków itd.

Im groźniej na ekranie - przynajmniej w zamierzeniu reżysera - tym głośniejszy rechot publiki. Najgłośniejszy towarzyszył jednak scenom, hm, miłosnym. Nie, to nie absurdalnie przegięta adoratorka Rona stymulowała rechot, lecz powolne kumanie Rona i Harry'ego, o co też tym babom może właściwie chodzić.

- Cicho, dzieci - rzekłem po kwadransie głosem słyszalnym chyba w promieniu  10 metrów - bo Snape przyjdzie. Zamiast ciszy - zapanował rechot jeszcze większy i nie umilkł, gdy Snape naprawdę przyszedł. Groza.

Moja córa twierdzi, że sala rechotała nie z filmu, lecz z panienki siedzącej za nami i z jej istotnie wyjątkowo debilnych oraz bewstydnie głośnych komentarzy. Gdy próbując przekonać prof. Slughorna do ujawnienia tajemnicy Horkruksów, Harry grobowym głosem przypomniał, że chodzi przecież o pokonanie Voldemorta - On zabił moich rodziców! - panienka skwitowała krótkim: -Wow!

Otóż to.

---

Harry Potter and the Half-Blood Prince, reż. David Yates, USA-GB 2009

Salonowa lista prezentów Bawcie się dobrze ChęP: -3/6   ChęK: -3/6   ChęS: -3/6 . Półbojkotuję "lubczasopisma" Baby od chłopa nie odróżniacie! Protestuję przeciwko brakowi Freemana

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (12)

Inne tematy w dziale Kultura