Trzy kolejki i już Wisła samodzielnym liderem. A jeszcze przed chwilą aż cztery drużyny miały komplet punktów. W ten weekend najpierw pękła Legia, co można było przewidzieć, bo start zawsze ma słaby i po dwóch wygranych nie dała rady Cracovii - zdałoby się słabej jak nigdy.
Dziś także niezbyt sensacyjnie - choć nie jest to wynik oczekiwany - czyste konto straciła gdańska Lechia, a potem Lech "u siebie" przegrał z warszawską Polonią - też zdałoby się słabiutką w tym sezonie. Ale czy ktoś się wzniósł na wyżyny? Nie. To tylko trzy z czterech czołowych drużyn zawiodły.
Zdecydowanie ciekawszy od sportu jest wątek kryminalny w polskiej piłce.
Inne tematy w dziale Rozmaitości