Minęło 9 godzin, odkąd napisałem post o żenujących dokonaniach paru blogerów. Wisi tam 40 komentarzy, post dawno zniknął w czeluściach, choć na SG wiszą dużo starsze - a reakcji zero! Tyle, że troll alfred kujot powtarza swoje brednie.
Insynuacje dotyczące orientacji seksualnej są wyjątkowo wredne. Wara komukolwiek od tego, czy i jak się rozmnażam. Tak jak od mojego Ojca i Matki, tak jak od rzekomej mojej kapusiowatej przeszłości - jeśli nie masz cienia dowodu.
Chamskie zarzuty z tej nocy dotyczą Łukasza Warzechy. Bronię jednak nie jego, lecz siebie oraz Salonu, który lubimy, w którym możemy pięknie się różnić, ale zalew trolli rzucających gównem na prawo i lewo coraz bardziej ogranicza możliwość dyskusji.
Z przykrością ogłaszam, że gdy Salon nie reaguje na post platosa i komentarze kujota - mam problem, bo mam wrażenie, że gówno spływa ze ścian także na mnie.


Komentarze
Pokaż komentarze (43)