Krzysztof Leski Krzysztof Leski
32
BLOG

"Tylko w TVN24"

Krzysztof Leski Krzysztof Leski Polityka Obserwuj notkę 120

Donald Tusk własnymi ustami potwierdził rano, że MSZ to jeden z trzech znaków zapytania w składzie przyszłego rządu, choć to nie on [lecz prezydent - KL] ten znak stawia. Tę i kilka innych wypowiedzi szefa PO nasza konkurentka - TVN24 powtarzała dziś wielokrotnie z czerwonym paskiem głoszącym Tylko w TVN24.

Istotnie TVP Info tych wypowiedzi nie puściła na antenę, choć nasza kamera też tam była. Tam czyli na zorganizowanym przez PO spotkaniu z dziennikarzami zagranicznymi. Media krajowe zostały tam wpuszczone pod warunkiem, że nie będą cytować Tuska.

Edyta Mydłowska z biura PO wyjaśnia, że dziennikarze zagraniczni są zwykle, zwłaszcza podczas kampanii, traktowani przez polityków po macoszemu.Tusk chciał to nadrobić, stąd pomysł spotkania. Formuła zaś taka, bo na takich spotkaniach inaczej rozkłada się akcenty, a tłumaczenie symultaniczne wymusza inne tempo wypowiedzi.

W latach 90. należałem do Klubu Korespondentów Zagranicznych. Organizowaliśmy spotkania z czołowymi politykami, by móc skoncentrować się na wątkach ważnych dla zagranicznego czytelnika. Czasem zapraszaliśmy media krajowe, ale bez prawa głosu - czyli zadawania pytań - i cytowania. Nikt z głównych redakcji tych zasad nie łamał.

TVN24 uznała, że to nieistotne, bo liczy się pasek Tylko w TVN24. PO dostała lekcję. Jaki wniosek wyciągną niektóre inne polskie media? Tragedii nie ma i nie twierdzę, że to właśnie i tylko TVN24 jest zdolna do takiego zachowania. Ale w imię zrozumienia w Polsce zasady off record, a zwłaszcza jej różnych odcieni znanych w Niemczech jako unter zwei oraz unter drei - myśle, że warto, a nawet trzeba o tym pisać.

Skoro już o nadużyciach w mediach - oto jeszcze jedno. Naprawdę bardzo drobne, dla odbiorców bez znaczenia, ale istotne wewnątrz branży. Dziś ok. 12.30-13.00 fragment strony głównej portalu gazeta.pl wyglądał tak:

zrzut z ekranu by K.L.

Chodzi mi o to małe zdjęcie będące zarazem linkiem do rozwinięcia informacji o Tusku u prezydenta. Tam owo zdjęcie się już nie pojawia, bo oczywiście nie zrobiono go dziś - pochodzi zapewne z wiosny. Tak zwanego foto-opa w saloniku spotkań nie było, ustaliłem też, że miało tam nie być nawet nadwornego fotografa Kancelarii.

Na zewnątrz - bez znaczenia. Ale w ilu redakcjach ktoś w dziale foto chwycił telefon, by zapytać prezydenckie biuro prasowe: dlaczego ich wpuściliście, a nas nie? Wiem, co mówię - słyszałem reakcję stojącego za mną fotoreportera, gdy oglądałem tę strone parę godzin temu. Sprawę załatwiłby zaś niewielki dopisek: archiwum.

Salonowa lista prezentów Bawcie się dobrze ChęP: -3/6   ChęK: -3/6   ChęS: -3/6 . Półbojkotuję "lubczasopisma" Baby od chłopa nie odróżniacie! Protestuję przeciwko brakowi Freemana

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (120)

Inne tematy w dziale Polityka