Och, jakże brak nam tej odrobiny honoru w polityce. Och, jakże fałszywi są polscy prominenci partyjni. Och, jakże błotniste są sejmowe kuluary. Nie dla naiwnych. Po prezydenckim wecie wobec pomostówek - w roli pierwszej naiwnej postanowiła wystąpić Platforma. Żal szczery czy PR?
Zaledwie kilka minut po ogłoszeniu prezydenckiej decyzji szef SLD oświadczył jasno, że lewica opowie się w Sejmie za podtrzymaniem weta. Szef klubu SLD jest - lub udaje, że jest zdziwiony. Zbigniew Chlebowski twierdzi, że rozmowy z lewicą były dwa tygodnie temu, a ich ważną częścią był kompromis w sprawie poselskiego projektu dotyczącego emerytur przejściowych dla nauczycieli.
Grzegorz Napieralski powiada jednak, że o pomostówkach żadnych rozmów z PO nie było, choć zapewnia, że SLD tego chciał - ale Platforma jakoby nie chciała.
Wychodzi na to, że niespodziewane ustępstwo w postaci emerytur przejściowych dla niemal stu tysięcy nauczycieli Platforma sprzedała za darmo. Jak było naprawdę, pewnie nigdy się nie dowiemy - ale gotów jestem sądzić, że SLDowcy podczas negocjacji w tej sprawie bąknęli coś o "rozważeniu problemu pomostówek", zaś PO wzięła to za dobrą monetę.
Najbardziej jestem teraz ciekaw, co będzie w Sejmie głosowane najpierw: weto prezydenta czy specustawa nauczycielska. Oraz - w przypadku podtrzymania tego pierwszego - czy ta druga w ogóle trafi pod głosowanie...


Komentarze
Pokaż komentarze (94)