Obradowało plenum Komitetu Centralnego Sejmu. A może tylko prezydium? Pan premierz gronem najbliższych oraz szefowie wszystkich klubów i niektórych partii. Eee, raczej prezydium. Pewnie starczyły trzy talerze kanapek z "Hawełki".
Z woli pana premiera kolejne plenum czy też prezydium poświęcone było sprawie euro. Jak dowiedzieli się dziennikarze, podczas obrad każda z wysokich obecnych stron zapewniła samą siebie, że w jej stanowisku nic się nie zmieniło. Ale pan minister Sławomir Nowak oświadczył ponadto, że teraz już wiadomo, iż PiS jest przeciwko wprowadzeniu euro. Podstawy tej wiedzy nie ujawnił.
Czy ja dobrze liczę? Były już trzy takie spotkania. Na każdym rząd powtarzał: 2012, PiS żądał referendum, a reszta mówiła, że referendum jest "be", a 2012 "cacy".
A poważnie - wszak wicepremier Waldemar Pawlak mówił ostatnio, że może się nie uda dotrzymać terminu 2012. Osobiście żałuję, ale skoro nawet rząd dopuszcza już poślizg - to o czym tu gadać? Nie lepiej pójść do kina?


Komentarze
Pokaż komentarze (10)