Bezczynność rządu RP wobec kryzysu wydaje się dyskusyjna. Staje się jednak widoczna jak na dłoni - rzucona na tło wzorowej administracji Unii Europejskiej, czyli administracji francuskiej. Oto bowiem prezydent Nicolas "Francois" Sarkozy obiecał gazetom, że podwoi liczbę państwowych zleceń reklamowych. Ma im to zrekompensować ubytek dochodów z ogłoszeń komercyjnych.
Sarko po raz kolejny daje nam przykład nowoczesnego podejścia do roli rządu i państwa w dotkniętej kryzysem gospodarce rynkowej. Czas porzucić schematy, w myśl których rząd ma się nie wtrącać. Skoro może kupować niepotrzebne czołgi, by pomóc producentom, skoro może skupować zboże i mięso - to czemuż nie miałby kupować gazet?
Najatrakcyjniej zaś jawi się interwencja rządu na rynku borykających się z brakiem klientów - biur turystycznych...
PS. A w tej sprawie - może wypichcimy jakiś protest...?


Komentarze
Pokaż komentarze (50)