Czy można być jednocześnie wysokim i niskim? Można, jeśli się jest premierem RP Donaldem Tuskiem. Ogłosił on dziś, że w pesymistycznym scenariuszu wzrost PKB wyniesie w Polsce w tym roku 1.7%.
Czy to oznacza, że rząd znów obniżył swą raz już skorygowaną prognozę zawartą w makrozałożeniach budżetu 2009? Przypomnę, że wynosiła ona zrazu 4.8%, po korekcie zaś - 3.7%. Otóż nie! Rząd jej nie obniża, rząd się jej trzyma, zaś te 1.7% to "wersja zapasowa" - na wypadek, gdyby kryzys okazał się głębszy niż sądzono dotąd. Czyli - gdyby w ogóle się okazał.
Wcale nie zapasowa jest za to zapowiedź premiera obcięcia o 17 mld zł wydatków tegorocznego budżetu. Ministrowie dostali polecenie, by takie oszczędności "wygospodarować". Cieszy obietnica premiera, że cięcia "nie będą dotykać ludzi" - oznaczająca zapewne, iż ucierpią głównie programy ochrony zwierząt.
Jeśli rząd wciąż liczy na 3.7% wzrostu PKB, to po co cięcia? Nie wiadomo. Jakie byłyby potrzebne w "wersji zapasowej"? Nie wiadomo. Polityka informacyjna nie zmienia się - budżet miewa problemiki, ale nie ma dziury. My wszyscy się cieszyć.
Ważne, że sami możemy coś zrobić, by zapobiec kryzysowi. Możemy wykreować cud w Polsce! Zapewniam że ożna to zrobić bezpiecznie, choć Polskiej Agencji Prasowej zdarzyła się w tej mierze wpadeczka... już usunięta :)


Komentarze
Pokaż komentarze (48)