Od dziś mamy nowy szczyt debilizmu. Rekord ustanowiono podczas wydarzenia z udziałem Polaków - zatem, jak znam życie, większość z nas zaryzykowały w ciemno tezę, że to Polacy są jego autorami. Nieprawdaż?
Ale nie. To Norwegowie, mając na tablicy satysfakcjonujący ich remis, piłkę w ręku i 20 sekund do końca meczu - pchnęli bramkarza do ataku, by honorowo walczyć o zwycięstwo. I tylko dlatego przegrali - na wyprowadzenie zwycięskiej akcji Polacy nie mieli już praktycznie żadnych szans, ale przechwyciwszy piłkę trafili przez całe boisko do pustej bramki.
Jesteśmy w czwórce. Norwegowie zachowali się jak... Nieważne. Fajnie, że mamy oto kolejny dowód, iż stereotypy są do bani.
PS. 22.46 - do wyrzucenia jest ten post. Debilem okazałem się ja i wielu polskich komentatorów sportowych, choć przyczyny są różne. Kajam się i wyjaśnię rzecz szerzej, choć elementy wyjaśnienia tkwią już w komentarzach poniżej.


Komentarze
Pokaż komentarze (48)