krzysztofmroczko krzysztofmroczko
793
BLOG

W odpowiedzi (nie tylko) Igorowi Janke

krzysztofmroczko krzysztofmroczko Polityka Obserwuj notkę 17

Zazwyczaj powstrzymuję się od polemik, zwłaszcza tych ciągnących się zgoła nieco irracjonalnie, niczym siłą bezwładu. Czasem jednak, niestety, trzeba. Dać, jak to się mówi i pisze na prawicy, odpór. I zareagować na tekst pana Igora. Choć w sumie to w tym temacie dobrze wypowiedział się już ktoś inny.

Pisze pan redaktor pięknie i wzruszająco o tym, że gdyby był w sytuacji, która daje mu wybór czy torturować człowieka, który ma informacje dotyczące życia i zdrowia jego własnej rodziny, to nie zastanawiałby się zapewne długo. Trudno z tym polemizować, nikt przy zdrowych zmysłach w podobnych okolicznościach nie będzie się wahał ani chwili, po prostu położy delikwenta na ziemi i zacznie przypalać żelazem albo ćwiartować. I nikt, ani z prawa ani z lewa, nie miałby żadnych pewnie pretensji.

Jest jednak dużo gorzej, gdy zaczynamy czytać o tym, jak to Europa straciła „swój instynkt samozachowawczy”. Czy to ta sama Europa, która już od kilkudziesięciu lat przyjmuje imigrantów, bo potrzebuje taniej siły roboczej? Czy może ta sama Europa, która w imię niesienia cywilizacji przez wieki wybijała bezlitośnie wszystko, co stało na drodze jej wizji? I ta sama, która handlowała niewolnikami? Nie wierzę w moralną odpowiedzialność współczesnych mieszkańców Europy za te wydarzenia, ale odrobinę dystansu mogłoby się przydać. Co to znaczy ów „instynkt” i dlaczego akurat taki ma on być? Bo jesteśmy do niego przyzwyczajeni? Wbrew pozorom człowiek potrafi się do wszystkiego przystosować, jak opisali to choćby Borowski, Szmaglewska i tylu innych.

Jest też pięknie o zagrożeniu atakiem tych okropnych terrorystów. Radzę sięgnąć do króla Ubu, którego akcja dzieje się w „Polsce, czyli nigdzie”. Ja rozumiem, że to bolesne, ale nie jesteśmy znaczącym krajem już od kilkuset lat i im szybciej to zrozumiemy, tym lepiej. Dlatego rozmowa w stylu „ilu ich(nas) mogło zginąć” jest dla mnie zwyczajnym nadużyciem. Zwłaszcza, iż mniejszość muzułmańska w naszym kraju, przynajmniej na razie, nie jest nastawiona do nas wrogo. Dopiero właśnie wyręczanie sojuszników zza wielkiej wody w brudnej robocie może zmienić to przyjazne nastawienie.

Podstawowym błędem – z mojego przynajmniej punktu widzenia – jest jednak stawianie całej kwestii w sposób, jaki uczynił to swojego czasu Huntington i odtąd powtarzanej przez wszystkich zatroskanych obrońców cywilizacji europejskiej. Oto mamy być świadkami starcia dwóch wrogich sobie cywilizacji, a jej wynik wcale nie jest przesądzony na naszą korzyść. Igor Janke czyni to samo, wskazując na zagrożenie nie tylko wartości chrześcijańskich, ale i (niczym nasza konstytucja) tych innych, ale naszych, europejskich. Co więcej, za zaistniały stan rzeczy winę ponosi ta straszna liberalna lewica, która wciąż powtarza slogany o multikulturalizmie, o poszanowaniu odmienności i, last but not least, prawach człowieka.

Nie jest to zbyt popularne na lewicy, ale osobiście nie wierzę w multikulturalizm. Dostrzegam realne zagrożenia, wynikające ze współżycia ludzi o odmiennych obyczajach. Wierzę jednak, że możemy żyć w sąsiedzkiej zgodzie, nawet z ludźmi o odmiennej skórze czy innej wierze. Ostatecznie wszyscy mamy podobne dążenia, a fundamentalizm – niezależnie od strony konfliktu – jest tym, co w porozumieniu przeszkadza. I tego się trzymajmy. Nie zapominając przy tym, że kompromis wymaga istnienia dobrej woli dwóch stron.

I ostatnia kwestia. Czy terrorysta jest człowiekiem? Jeśli przyjmiemy, że toczy się wojna, to obowiązują jakieś konwencje. Jeśli zaś nie, to dlaczego pospolitego mordercę sądzić i nie torturować, a terrorystę tak? I w ogóle dlaczego robiliśmy – jako ludzie – procesy zbrodniarzom w rodzaju hitlerowców czy bliższych naszym czasom serbskim oprawcom? Przecież można było jak bin Ladena, bez sądu i procesu, bez litości. Sprawiedliwość rodem z Biblii w praktyce. Cóż z tego, że starotestamentowej.

Ale chyba nie o to tak naprawdę chodzi, prawda? Albo jesteśmy ludźmi godnymi tego miana albo nie.  

Wrocławianin z urodzenia i przekonania. Myślę szybko, nie owijam w bawełnę. Nadal wierzę w dziennikarstwo obywatelskie, dlatego prowadzę portal osiedlowy Wrocław Leśnica Info. Tutaj już nie piszę o polityce, zostawiam to hunwejbinom i sekretarzom. 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (17)

Inne tematy w dziale Polityka