krzysztofmroczko krzysztofmroczko
381
BLOG

Dziel i rządź, informując o emeryturach

krzysztofmroczko krzysztofmroczko Polityka Obserwuj notkę 12

Rząd w natarciu. Wiosenna ofensywa informacyjna trwa, nie zważając na trudności w łączności, braku dróg komunikacji czy też jakiegokolwiek sensu podobnych zagrywek. Zgodnie jednak z propagandowym zamysłem, ukrytym pod kryptonimem PR, obywatel ma wiedzieć, jak go uszczęśliwi władza. Aby mógł swą wdzięczność wyrazić przy wyborczej urnie.

Ruszyły nie tylko lody. Ruszyły także spoty reklamujące (to znaczy wyjaśniające) tak zwaną reformę emerytalną. Dlaczego tak zwaną, chyba tłumaczyć nie trzeba. Sensu jednak brakuje w samej kampanii. Oto realizowany jest, za nasze oczywiście pieniądze, scenariusz znany z konsultacji. Decyzje dawno zapadły, a teraz tylko przekonujemy, że mamy rację. I tak ją mamy, ale musicie w to uwierzyć. Każda firma takie operacje czyni przed wprowadzeniem produktu na rynek, ale przecież rząd nie firma, zdrowy rozsądek przy liczeniu kasy nie jest konieczny. Najwyżej braki załata się podwyżką VAT.

Same spoty też są ciekawe bardzo. Poziom zakłamania przekroczył w nich normalną dawkę, do jakiej przyzwyczajano nas przez ostatnią kadencję. No, ale teraz nowa kadencja, to i dawka większa. No i skala reform. Dlatego też oprócz telewizyjnych i internetowych spotów mamy szansę spytać eksperta lub skorzystać z rządowego kalkulatora przyszłej emerytury. Wszystko dostępne na specjalnej witrynie. Wszystko po to, byśmy z uśmiechem na ustach przyjęli informację o przyjęciu ustawy.

Już pierwszy spot, jak to się kolokwialnie mówi, wali z grubej rury. Nie ma, po prostu nie ma wyjścia. Nie rodzą się dzieci, społeczeństwo się starzeje, więc, parafrazując klasyka, słynnego (choć niedoszłego) premiera z Krakowa – albo reforma albo śmierć. Głodowa na dodatek, bo głodowe emerytury. Brednie tego punktu widzenia były omawiane na wszystkie strony już wielokrotnie, więc szkoda poświęcać im miejsce. Wszyscy wiedzą, że polskie dzieci się najliczniej rodzą za granicą, że ponad dwa miliony bezrobotnych nie może znaleźć pracy, że zawsze można skorzystać z chętnych do przyjazdu do Polski i tak dalej, i tak dalej. Choć rzecz jasna, dużo łatwiej wzruszyć się przy słowach spikera: „Żyjemy dłużej. To dobrze, bo wszyscy kochamy naszych rodziców i dziadków”. I z tej miłości każemy im pracować do śmierci.

W drugim spocie, zatytułowanym „Stopniowość” oglądamy ludzi w różnym wieku. Zaniepokojonych mocno, że to już od czerwca czy lipca będą musieli zmienić plany i pracować następne kilka lat. Spiker uspokaja kojącym głosem: Nie ma powodu do zmartwień. To najmłodsi odczują skutki tej reformy. Dopiero za parę lat, więc nie ma powodów do zmartwień. Tu wypada się zgodzić – nie ma powodów do zmartwień. Dla rządu. Bo ani on rządem nie będzie, ani też młodzi nie wierzą już dawno w państwową emeryturę. Można zatem spać spokojnie, jeśli tylko wytłumaczy się tym, co to dziś mają 50, że będzie lepiej. A że powtarzają to wszyscy przez cały czas, to ktoś uwierzy na pewno.

Najnowszy film uderza do tych młodych, co jeszcze nie stracili złudzeń i wiary w ZUS. Zgodnie z dobrą i sprawdzoną na przestrzeni ponad dwóch tysięcy lat zasadą dziel i rządź, nasi propagandziści postanowili skłócić ze sobą różne grupy zawodowe. I tak dostajemy informację, że, wiecie, prawda, stracicie na tej reformie, ale stracą więcej inni. Tak, ci pazerni gliniarze, ci brudni górnicy, ci chamscy żołnierze, oni to dopiero będą mieli prze...gwizdane. Nie zapomniano o tych głupich rolnikach i spasionych (na naszej krzywdzie!) księżach. Nie mam wątpliwości, że to zadziała. Bo nikt nie lubi tych, co mają, choćby trochę lepiej. A myśl, że ktoś będzie miał gorzej, na pewno wielu pozwoli oswoić się z tą myślą.

Dlatego też wróżę kampanii informacyjnej rządu wielką popularność i jeszcze większą skuteczność. Całe dwa tygodnie informacji z całą pewnością sprawi, że społeczeństwo przestanie słuchać tych warchołów związkowych i, zamiast pod sejm czy kancelarie, pojedzie na grilla pod miasto. Tak, jak czynią to cywilizowani ludzie z rządu, którzy zadbali już o naszą przyszłość.

 

Wrocławianin z urodzenia i przekonania. Myślę szybko, nie owijam w bawełnę. Nadal wierzę w dziennikarstwo obywatelskie, dlatego prowadzę portal osiedlowy Wrocław Leśnica Info. Tutaj już nie piszę o polityce, zostawiam to hunwejbinom i sekretarzom. 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (12)

Inne tematy w dziale Polityka