krzysztofmroczko krzysztofmroczko
815
BLOG

Biedna senatorska głowa

krzysztofmroczko krzysztofmroczko Polityka Obserwuj notkę 5

 Po raz kolejny związkowcy nie zostali wpuszczeni do parlamentu. Tym razem do Senatu. Jakpodaje prasa, marszałek Borusewicz powiedział, że jego decyzja jest efektem wyciągnięcia wniosków z całej awantury pod Sejmem. Mogę zrozumieć strach pana marszałka, przecież nie od dziś wiadomo, że w tej „Solidarności” to warchoły same, co tylko po pyskach chcą prać ludzi władzy, bo robić im się nie chce. A i OPZZ swoją tradycję palenia opon ma.

Nie rozumiem jednak czegoś zupełnie innego. A właściwie to nawet dwóch rzeczy. Po pierwsze obawiam się o jasność myślenia szefa wyższej izby naszego parlamentu. Czy to strach przyczernił szare komórki tak, że się zupełnie wyłączyły, biedne? Bo przecież całą aferę z protestem pod Sejmem nakręciła pani marszałek tej izby, nie wpuszczając przewodniczącego Dudy na obrady. No to się zdenerwowali jego koledzy, że się nie szanuje szefa. Ja im się zresztą nie dziwię. W końcu nie po to tłukli się autobusami pół Polski, by całować klamkę. I to w domu reprezentacji narodu, ich własnych przedstawicieli podobno. Jak zatem do swych odkrywczych wniosków doszedł marszałek Borusewicz, pozostaje dla mnie tajemnicą. Bo w to, że jedynie wykonuje polecenia premiera, nie chcę wierzyć. Przecież tak ważna figura nie może być marionetką w niczyich rękach, prawda?

Co gorsze, zupełnie nie rozumiem przemiany wewnętrznej pana Borusewicza. Członek KOR, redaktor „Robotnika”, zasłużony działacz podziemnej i jawnej „Solidarności”, dziś pluje na wszystko co robił i mówi, że nie będzie gadał z robolami, bo mogą mu gębę zbić. Albo krzesła połamać. Nie rozumiem i nie pomoże tu chyba już nic, umrę w szczerym zdziwieniu.

Choć może dziwić się już nie powinienem, bo te dwie dekady wolności pokazały, że dawni bohaterowie się pobrudzili, a niegdysiejsze czarne charaktery wybieliły. Że można było donosić, bić i rozpędzać i dobrze sobie żyć w wolnej Polsce. I można było być aresztowanym, bitym, wywalanym z roboty i dalej musieć udowadniać, że nie jest się wielbłądem. Więc może przestanę się dziwić i zmienię poglądy. Bo przecież od dawna w polskiej polityce wiadomo, że „tylko krowa nie zmienia poglądów”. Może jeszcze przyjmują do jedynie słusznej partii? Bo jak przyjmą, to i robota się znajdzie jakaś, na pewno nie fizyczna. I w ogóle będzie lepiej. Lżej na świat patrzeć, gdy wiadomo, że jest ktoś, kto nad wszystkim czuwa i układa tak, by żyło się lepiej. Nasz premier.

Wrocławianin z urodzenia i przekonania. Myślę szybko, nie owijam w bawełnę. Nadal wierzę w dziennikarstwo obywatelskie, dlatego prowadzę portal osiedlowy Wrocław Leśnica Info. Tutaj już nie piszę o polityce, zostawiam to hunwejbinom i sekretarzom. 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Polityka