krzysztofmroczko krzysztofmroczko
243
BLOG

Wrocław przykryje to dla Ciebie

krzysztofmroczko krzysztofmroczko Polityka Obserwuj notkę 4

Już za tydzień Euro2012. Trwają ostatnie gorączkowe przygotowania. Kosmetyczne, powiedziałbym. Polega to bowiem na tym, by zamaskować niedociągnięcia i braki w urodzie naszego, tak pięknego przecież, miasta. I pokazać tę swą piękność w świetle kamer.

Dla tych krótkich telewizyjnych przebitek – wciśniętych między mecze i bloki reklamowe – robimy wiele. I, trzeba przyznać, ładnie to wygląda. Zwłaszcza z daleka. Ale przecież kamera pokazuje właśnie z daleka, ulubionym motywem są panoramy i ujęcia z helikoptera,  na ulicy to się piłkarzy i kibiców wyłapuje. A sami kibice na miejscu będą zbyt pochłonięci emocjami lub też pochłanianiem. Wyjdzie na to samo, wiele nie zauważą. I będzie dobrze. Zupełnie jak na zdjęciu z wizualizacji.

Po zasłonięciu dziury „około stadionowej”, za jedyne parę milionów z naszych podatków w imię gospodarności i kryzysowego zaciskania pasa, pomysł rozszerzono. Brzydkie przejście podziemne przy Świdnickiej przykryła reklamami firma, w której pracuje św. Mikołaj. Dobrze się nawet składa, bo barwy pasują do narodowych, więc wszyscy zadowoleni. Szkoda, że nie zajęto się też ścianami w miejscach, gdzie szumny remont objął jedynie schody, pozostawiając brud z ubiegłego wieku i ustroju. Ale cóż, na 2016 się zrobi. Wierzę w to.

W istocie przykrywanie idzie tak dobrze, że aż chciałoby się, by tak przykrywano częściej. Można by z tego zrobić nawet dobre hasło reklamowe. W 2010 roku, zupełnie bez związku z wyborami, mieliśmy piękne billboardy głoszące z dumą :Wrocław buduje to dla Ciebie. Wystarczy teraz jedynie zamienić jedno słowo i znów wykorzystać. Byłoby ładnie i kolorowo. I uśmiech prezydenta towarzyszyłby nam wszystkim, podobnie jak jego troska, stale.

Przykrywanie też widoczne jest i w innych miejscach. Zbyt wielu, by wymieniać. Każdy z mieszkańców może zobaczyć zresztą te zmiany wokół siebie. I docenić że, przynajmniej raz na jakiś czas, może poczuć się jak w normalnym mieście. Chyba, że trafi na rynek, gdzie za spore pieniądze wybudowano skansen dla kibiców. Wówczas jednak powinien uprzytomnić sobie, że w imię słynnej przecież staropolskiej gościnności trzeba robić dobrą minę do złej gry. I nie zważać nie tylko na przeszkody, ale też koszty. Kredyty jakoś się przecież spłaci, a reklama jest bezcenna. W końcu wszyscy jesteśmy gospodarzami

Wrocławianin z urodzenia i przekonania. Myślę szybko, nie owijam w bawełnę. Nadal wierzę w dziennikarstwo obywatelskie, dlatego prowadzę portal osiedlowy Wrocław Leśnica Info. Tutaj już nie piszę o polityce, zostawiam to hunwejbinom i sekretarzom. 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka