Blog
Kultura Liberalna - Z centrum widać najwięcej
Kultura Liberalna
Kultura Liberalna www.kulturaliberalna.pl
45 obserwujących 1151 notek 632622 odsłony
Kultura Liberalna, 17 marca 2010 r.

KUISZ: Iwaszkiewicz. Wielki - mały człowiek

Jarosław Kuisz

Czy wybaczyliśmy Iwaszkiewiczowi? Uwagi na marginesie korespondencji Iwaszkiewicz – Jeleński

1.

Gauguin porzuca pracę w banku i rozstaje się z rodziną. Wyrusza na tropikalne morza, dociera do Tahiti, prowadzi życie z nowymi kobietami. Wybaczamy mu wszystko, bo pięknie malował – stwierdził Bernard Williams w słynnym tekście „Moral Luck”.

2.

26 stycznia 1958 roku Konstanty Jeleński napisał do Jarosława Iwaszkiewicza o wrażeniach z lektury opowiadania „Wzlot”: „Straszna, piękna i głęboka rzecz. Bardzo bym chciał, by się to mogło ukazać po francusku! Czy zgodziłbyś się dać nam to do »Preuves«?”. Na początku lutego dorzuca: „Trans znać na »Wzlocie«, jeśli transem można nazwać tę niemal bezpośrednią komunikację z jakąś rzeczywistością, którą jest chyba każda wielka twórczość”. Blisko pół roku później pisze: „»Wzlot« był tu – przez moich przyjaciół w każdym razie – którym to polecałem i dawałem do czytania – bardzo gorąco przyjęty. Leonor [Fini, towarzyszka życia Jeleńskiego – przyp. JK] powiedziała: Ma che Camus! Questo a i dimenzioni di Faulkner!”.

Po wielu latach, które upłyną od tamtej wymiany korespondencji, mniej więcej rok po śmierci autora „Brzeziny”, Jeleński napisze:

„Zawsze mnie raziło tak rozpowszechnione wśród polskich (…) pisarzy przekonanie, że mają monopol na pewien stopień wyższego wtajemniczenia za sprawą spowodowanych przez ustrój (czy historię) cierpień. Skrajnym przykładem tej postawy jest opowiadanie Iwaszkiewicza »Wzlot«, pomyślane jako odpowiedź na »Upadek« Camusa. Bohater tej noweli (najsłabszej chyba w jego dziele, obok »Felka Okonia«), mający oczywiście za sobą maksimum konspiracji, walk, więzień, tortur i – pod torturą – zdradę towarzyszy, prześmiewa się (pijany jak narrator »Upadku«) z „jakiegoś francuskiego pisarza” (…), który kręćka dostaje dlatego po prostu, że nie uratował baby, która rzuciła się do Sekwany”.

3.

Wypowiedź Williamsa o Gauguinie przytoczył Richard Rorty.

Z jakiego powodu? Przecież płótna Gauguina nie potrzebują obrony.

Na jakiej podstawie oceniamy artystów, intelektualistów i ich dzieła? Dlaczego skazujemy ich na potępienie albo czcimy ich pamięć? Jaki mechanizm działa pod rozdzielaniem miejsc w podręcznikach historii? Czy rzeczywiście, zdaniem Rorty`ego, „…wybaczamy mu wszystko, bo pięknie malował”?

Amerykański filozof odpowiada: cóż, jedni mają szczęście, inni mają pecha.

4.

Czy wybaczono Iwaszkiewiczowi?

W pewnym sensie spór o to oddaje rozmowa Gustawa Herling-Grudzińskiego właśnie z Kotem Jeleńskim z 1980 r.

(Podstawowa trudność: nie można pisarzowi zarzucić tchórzostwa. W czasie II wojny światowej Iwaszkiewicz pomagał podziemiu i udzielał schronienia Żydom. W 1968 roku na sugestię Gomułki, aby Związek Literatów Polskich potępił „syjonistyczne spiski”, miał powiedzieć: „Nie dlatego z narażeniem życia chroniłem Żydów w czasie okupacji, aby teraz przyłączyć się do tej nagonki…”).

Herling-Grudziński, uznając niewątpliwe zasługi pisarza, pytał: „co się z nim stało po wojnie, skąd się ten jego serwilizm wziął?”. Zastanawiał się nad „ukrytymi sprężynami serwilizmu Iwaszkiewicza, autora wiersza na cześć Bieruta i nieszczęsnej »Ucieczki Felka Okonia«, podając trzy elementy: „szacunek dla władzy, która z tytułu swojej siły ma prawo wymagać, a nawet żądać”; „naturalny instynkt dworzanina” (Iwaszkiewicz miał użyczyć pewnego kulturalnego splendoru nowemu ustrojowi); wreszcie „filozofia mandaryna” – posługiwanie się kryterium stosunku do klasyków do oceny danego ustroju.

Z kolei zdaniem Jeleńskiego, w ogóle należało okres stalinizmu wziąć w nawias, bo wtedy „nie było żadnego wyboru poza, być może, bohaterstwem, męczeństwem. W tych warunkach kolaboracja nie znaczy właściwie nic”. Iwaszkiewicz odegrał zatem rolę „Petaina literatury polskiej”: „ktoś w Polsce musiał się podjąć tej oficjalnej roli partnera partii i rządu w sprawach literatury i że gdyby tego nie zrobił Iwaszkiewicz, los tej literatury byłby o wiele gorszy. Jestem przekonany, że w sumie akcja Jarosława Iwaszkiewicza była w tej dziedzinie pozytywna”. Jako przykład podał to, że pisarz stanowił „ochronny parasol dla »Twórczości«, jednego z najlepszych pism literackich w Europie”.

Dyskusja robi się gorąca. Herling-Grudziński podchwycił temat sporu o „patriotyzm” Petaina, zarzucając Jeleńskiego pytaniami takimi, jak np.: „Czy nie wyrządził zbyt dużych szkód wychowawczych model petainowskiego zachowania, szkód niewspółmiernie dużych wobec wyciągniętych korzyści? (…) Czy przypadkiem domniemana gra nie zapanowała nad graczem, czy mu aby nie zanadto zasmakowała?”. Autor „Innego świata” ochoczo na własne pytania odpowiada – twierdząco. Jego zdaniem, ta cena rzeczywiście była zbyt wysoka, zaś procesy powstawania ówczesnej opozycji wśród intelektualistów odbywają się zasadniczo wbrew takim postawom, jak Iwaszkiewicza.

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

"Kultura Liberalna" to polityczno-kulturalny tygodnik internetowy, współtworzony przez naukowców, doktorantów, artystów i dziennikarzy. Pełna wersja na stronie: www.kulturaliberalna.pl

Ostatnie notki

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • @Igor Janke Uprzejmie dziękujemy! Relacja z debaty znajdzie się oczywiście na naszych...
  • @Harcownik Dziękujemy bardzo za zwrócenie uwagi na edytorską pomyłkę. Już została ona...
  • George Friedman - omówienia R. Kuźniara, J. Staniszkis, A. Rycharda Dziękujemy za...

Tematy w dziale