Blog
Kultura Liberalna - Z centrum widać najwięcej
Kultura Liberalna
Kultura Liberalna www.kulturaliberalna.pl
45 obserwujących 1132 notki 622057 odsłon
Kultura Liberalna, 17 czerwca 2018 r.

Bojkot mundialu byłby bezcelowy

261 2 0 A A A

Wyobraźmy sobie piramidę, na której szczycie siedzi Putin – a społeczeństwo świętuje wokół niego. Tak jak olimpiada w Soczi, piłkarskie mistrzostwa stanowią bardzo drogi prezent dla niego samego.

Filip Rudnik: Na jakie potrzeby rosyjskiej duszy odpowiadają tegoroczne mistrzostwa świata w piłce nożnej?

Wiktor Jerofiejew: Mundial odpowiada na jedną z największych potrzeb i pragnień rosyjskiej duszy – kult siły. Jest to pojęcie archaiczne, które przetrwało wieki dzięki wojnom i agresywnej polityce. Jego sportowa odmiana to zapewne jedyne legalne wyobrażenie o tym, czym jest ludzkie pragnienie nienawiści i posiadania wroga. Dlatego właśnie sport – a tym bardziej futbol, gdzie przeciwna drużyna prezentuje się jak żołnierze przeciwnej armii – wprowadza w zachwyt w przypadku zwycięstwa i powoduje prawdziwą traumę w razie przegranej.

Piłka nożna jest więc związana ze starym archetypem rosyjskiej duszy, która mierzy się z wrogiem i zwycięża. W rezultacie, jeszcze bardziej intensyfikuje kult siły.

Tym razem jednak intensyfikacja tego kultu jest mało prawdopodobna – szanse na wyjście z grupy dla narodowej reprezentacji Rosji są nikłe.

Oczywiście, wygrana rosyjskiej drużyny podczas tych mistrzostw jest mało prawdopodobna – Rosjanie grają teraz średnio. Ważna jest jednak sama organizacja imprezy: gościnność, przyjęcie kibiców, którzy będą zależni od łaski gospodarza. Używając terminów wojennych, to jest jak pojmanie do niewoli – gość okazuje się jeńcem, którego gospodarz karmi tym, co akurat ma. Kolejny element kultu siły.

Dla Rosjan przyjazd tak wielu gości to święto?

Oczywiście, przecież to święto, jeśli udaje się kogoś schwytać. Tak samo, kiedy przyjeżdżają do nas goście z całego świata. Są to oczywiście metafory – organizator imprezy, czyli Kreml, zaprasza cały świat, aby na jakiś czas stał się jego jeńcem.

Po co jednak Kremlowi ci kibice – jeńcy?

Biorąc pod uwagę dzisiejszą sytuację międzynarodową, Moskwa będzie chciała w ten sposób przełamać międzynarodową izolację. Kiedy rozpoczynały się przygotowania do mistrzostw, konflikt między Zachodem a Rosją był na zupełnie innym poziomie niż obecnie. Kreml próbuje się zrehabilitować poprzez mundial, tak jak kiedyś Związek Sowiecki robił to za pomocą rozmaitych kulturalnych i sportowych wydarzeń.

Analizując mistrzostwa jednak nieco głębiej, historia pokazuje, że tego typu imprezy są bardziej korzystne dla rozwoju całego państwa, niż dla władzy. Kraj, który dostrzega inny rodzaj sportu, kulturę czy cywilizację mimowolnie wchodzi z tą kulturą i cywilizacją w dialog. Dlatego mundial jest triumfem Kremla, ale można też dopatrywać się pewnych ogólnospołecznych, pozytywnych skutków tej imprezy w przyszłości.

Co ma pan na myśli?

Podam przykład. Mój ojciec, będący dyplomatą, w 1956 roku po upadku węgierskiej rewolucji – kiedy wszystkie zachodnie państwa odmawiały kontaktów z Kremlem – zaprosił do Moskwy francuskiego aktora i pieśniarza Yvesa Montanda. Francuz przyjechał do nas ze swoją żoną Simone Signoret i wystąpił w teatrze Bolszoj w Moskwie. Na jego występ przyszedł Chruszczow z całym Politbiurem. Wówczas rozpatrywano to jako triumf genseka, ale byli tam również młodzi artyści i w efekcie nastała moda na francuską piosenkę, pewien rodzaj zachowania, jaki reprezentował Montand. To okazało się o wiele bardziej trwałe niż zwycięstwo Kremla. To drugie było chwilowe, a moda została.

Myślę, że obecnie również występuje szansa na współistnienie w ramach globalnej cywilizacji. Jeśli Kreml wyrywa się z izolacji, to mecze futbolowe jednocześnie udowadniają, że wciąż jesteśmy członkami tego kręgu cywilizacyjnego. I to niezależnie od rządzących.

Myśli pan, że za sprawą mundialu może się rozpocząć pewnego rodzaju odwilż?

Cały wywiad TUTAJ

Wiktor Jerofiejew

rosyjski pisarz, publicysta, literaturoznawca. W przeszłości prowadził programy radiowe i telewizyjne, m.in. w radiu Swoboda i na kanale Rossija-Kultura.

Filip Rudnik

współpracownik „Kultury Liberalnej”. Absolwent Studium Europy Wschodniej na Uniwersytecie Warszawskim.

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

"Kultura Liberalna" to polityczno-kulturalny tygodnik internetowy, współtworzony przez naukowców, doktorantów, artystów i dziennikarzy. Pełna wersja na stronie: www.kulturaliberalna.pl

Ostatnie notki

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • @Igor Janke Uprzejmie dziękujemy! Relacja z debaty znajdzie się oczywiście na naszych...
  • @Harcownik Dziękujemy bardzo za zwrócenie uwagi na edytorską pomyłkę. Już została ona...
  • George Friedman - omówienia R. Kuźniara, J. Staniszkis, A. Rycharda Dziękujemy za...

Tematy w dziale Sport