Oto jak jest zorganizowana Polska szkoła, od dołów do góry, czyli kto się komu kłania w szkole.
Uczniowie:
Uczniowie klaniają się rodzicom, pracownikom szkoły, nauczycielom i dyrekcji. Kłaniali by się jeszcze więcej ale nie wiedzą, kto jest politykiem a kto z kuratorium
Rodzice:
Oni ślą uniżone ukłony nauczycielom, pracownikom, dyrekcji. Na szczeście tylko tym których znają. reszta jak wyżej.
Nauczyciele i administracja:
Nisko pochylają głowy przed dyrekcją. Starają sie nie podpaść osobom z kuratorium i politykom.
Dyrektorzy:
Ci umierają ze strachu przed kuratorium ale nikogo bardzije się nie boją niż polityków. To politycy wybierają dyrektorów dlatego też dyrektorzy nisko kłaniają się pani od polskiego, najgorszej nauczycielce w szkole ale żonie starosty. Jeśli by ta zatrudniła w szkole swoją smarkatą kuzynkę dyrektorzy kłanialiby sie też jej.
Kuratorium:
Kuratorium boi się tylko polityków wysokiego szczebla.
Politycy: (nizszego szczebla)
Kłaniają się politykom wyższego szczebla i żonom, przypadkowo zatrudnionym w szkole.
Żony polityków zatrudnione w szkole:
Nikomu sie nie kłaniają. Męża trzymają pod pantoflem. Troszczą się tylko o uczącą się w szkole córeczke, która jest w tej piramidzie troszkę ważniejsza niż mama.
Córki polityków:
Nikomu się nie kłaniają, to inni się im kłaniają. Nauczyciele dają im noty wyższe średnio o dwa stopnie i kłaniają się w pas, więc nie są na nich złe. Dyrekcja uśmiecha się i traktuje jak ciasteczko z czekolady więc tez dobrze ich traktuje. Mama jest od załatwiania tego i tamtego a tata w pracy z dala. Córka oczywiście jest w wieku naście lat więc- Starzy nudzą i niczego nie rozumieją. Pieprzy system.
Wszelkie podobieństwo do osób istniejących w rzeczywistości wynika tylko z masowości takich przypadków w szkołach
Wymienione osoby nie istnieją naprawdę 
Z życia wzięte.
278
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (1)