5 obserwujących
74 notki
77k odsłon
819 odsłon

Sprawa ks. Alfonsa Millera. Oskarżenie – śledztwo – wyrok – uwolnienie

Wykop Skomentuj1

  

Sprawa ks. Alfonsa Millera. Oskarżenie – śledztwo – wyrok – uwolnienie

13 lutego 1952 r. został tymczasowo zatrzymany przez Wojewódzki Urząd Bezpieczeństwa Publicznego w Opolu (dalej WUBP) „w związku z prowadzonym dochodzeniem” ks. Alfons Miller , proboszcz z Zawadzkiego w powiecie Strzelce Opolskie, pochodzący z małego górnośląskiego miasteczka Leśnica , malowniczo położonego na stoku Góry św. Anny . Tego samego dnia zarządzono rewizję domową u ks. Millera. Zlecił ją (nomen omen) Józef Herod, oficer śledczy opolskiego WUBP w oparciu o art. 91 § 2 Kodeksu wojskowego postępowania karnego (KWPK) z 23 czerwca 1945 r. i art. 142 Kodeksu postępowania karnego z 19 marca 1928 r. (KPK) . Podczas rewizji domowej, która odbyła się dwa dni później, „zakwestionowano” m. in. różnego typu zapiski i bruliony, 5 książek w tym 5 egz. Niedzielnego mszalika, fotografie i dwie książeczki wojskowe należące do poległych żołnierzy niemieckich . Podczas drugiej rewizji, tym razem osobistej, która została przeprowadzona także 15 lutego, „zakwestionowano” z kolei: kwotę pieniędzy, obrączkę i koronkę zęba z „żółtego metalu” i zegarek ze „srebrnego metalu”, klucze, papierosy, rękawiczki, okulary, szalik wełniany, dwa sznurowadła „od butów” i laskę trzcinową” . Na koniec, tego samego dnia, ppor. Stefan Proszowski z opolskiego WUBP przesłuchał ks. Millera . Podczas tego pierwszego z długiej serii badań, ks. Miller przedstawił swój życiorys oraz zeznał m. in., że od 1934 r., kiedy to został proboszczem parafii w Zawadzkiem, był prezesem Kongregacji Mariańskiej. Do 1938 r. zebrania odbywały się w sali parafialnej, później, aż do roku 1944 zebrania nie mogły odbywać się poza kościołem. Po wyzwoleniu, w maju lub kwietniu 1945 r. ks. Miller założył w swej parafii stowarzyszenie katolickie pod nazwą Kongregacja Mariańska , które prowadził do września 1949 r. W tym czasie zebrania odbywały się także w sali parafialnej i niekiedy w kościele .

***

W tym miejscu wypada przypomnieć pewien fakt. Otóż 5 sierpnia 1949 r. władza „ludowa” wydała dekret o zmianie niektórych przepisów prawa o stowarzyszeniach , stawiający przed stowarzyszeniami wyznaniowymi alternatywę: albo pełne poddanie się kontroli władz, albo delegalizacja . Celem było pozbawienie związków wyznaniowych możliwości prowadzenia działalności formacyjnej za pośrednictwem organizacji religijnych. Starano się „z całą stanowczością nie dopuścić do wdzierania się kleru i organizacji katolickich na grunt robotniczy” . Nowa regulacja zmieniła brzmienie art. 9 lit. a Prawa o stowarzyszeniach z 1932 r. poprzez zniesienie zapisanego tam wyłączenia zrzeszeń mających na celu wykonywanie kultu religijnego. Stowarzyszenia religijne zostały zobowiązane do dokonania rejestracji w ciągu 90 dni od daty wydania dekretu lub ulegały rozwiązaniu . Szczegółowy tryb rejestracji zawarty był w rozporządzeniu Ministra Administracji Publicznej (MAP) z dnia 6 sierpnia 1949 r. w sprawie wykonania dekretu z 5 sierpnia 1949 r. o zmianie niektórych przepisów Prawa o stowarzyszeniach . Jednak rzeczywisty sposób postępowania w tej sprawie wskazywała tajna instrukcja nr 30 Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego (MBP) z 1 września 1949 r. Zgodnie z nią rzeczywistym organem decyzyjnym w kwestiach tyczących się rejestracji stowarzyszeń wyznaniowych były urzędy bezpieczeństwa, chociaż Prawo o stowarzyszeniach oddawało kompetencje w tym względzie organom administracji państwowej . „W konsekwencji, nie mogąc się zgodzić na poddanie stowarzyszeń wyznaniowych pełnej inwigilacji aparatu bezpieczeństwa państwowego oraz na narażenie ich członków na represje poprzez ujawnienie ich personaliów, Episkopat Polski wydał polecenie, aby „stowarzyszenia kościelne, których celem było wykonywanie kultu religijnego lub prowadzenie działalności charytatywnej i formacyjnej, a zwłaszcza stowarzyszenia młodzieżowe, nie zwracały się do władz państwowych w sprawie rejestracji. Z dniem 3 listopada 1949 r. została zawieszona ich działalność” .

Mniej więcej we wrześniu 1949 r. ks. Miller zaprzestał prowadzenia Kongregacji (Sodalicji) Mariańskiej w Zawadzkiem. Jak zeznał, obawiał się „narażenia osób świeckich wchodzących w skład Zarządu”, a konkretnie „kontroli ze strony władz administracyjnych”. Już na pierwszym przesłuchaniu proboszcz podał personalia członków Zarządu Kongregacji . Podczas tego przesłuchania ks. Miller wspomniał także o istnieniu w parafii Towarzystwa Młodzieży Katolickiej (gdzie indziej – Towarzystwa Młodzieńców Katolickich - TMK), którego był doradcą duchownym. Zeznał, że poinformował Gertrudę Niesłoną i Karola Szostaka – liderów obu wspólnot o prawnym obowiązku rejestracji decydując jednocześnie, że z „legalizacji” stowarzyszeń rezygnuje w przekonaniu, iż pociągnie to za sobą „kontrole przeprowadzane przez władze administracyjne”. Ks. Miller przekazał także personalia innych księży z którymi „rozmawiał na temat legalizacji stowarzyszeń” (ks. ks. Emil Cebula ze Staniszcz Wielkich, Jan Gładysz z Dobrodzienia, Józef Białas z Kielczy) .

Wykop Skomentuj1
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura