To co ma miejsce w polskiej polityce od kilku lat skłania mnie do zadawania pytań. I tak nie wiem , czy odpowiedzi na nie wyjaśnią wszystkie moje wątpliwości.
Zastanawiam się czy:
1- gdyby np. w Niemczech powstała lub istniała partia , która kwestionuje porządek prawny tego kraju, a zatem nie honoruje wyroków, deprecjonuje sędziów, kwestionuje ustalenia i decyzje prokuratur, nie uznaje legalnie wybranego prezydenta, omijając go szerokim łukiem , uchylając się od będących normalną pracą parlamentarną spotkań z nim i poniżając , deprecjonując, obrażając przy każdej nadążającej się okazji ? Czy taka partia mogłaby tam istnieć czy zostałaby zdelegalizowana ? Bo, ze w czasach Hitlera wszyscy członkowie wylądowaliby w Dachau to chyba bez wątpliwości. Czy może w danym kraju istnieć partia, która nie akceptuje i nie honoruje jego instytucji stawiając się jakby poza tym krajem zainteresowana tylko sobą ?
2 – Czy parlament może powołać zespół opłacany ze środków parlamentu ( z naszych podatków) , który realizuje interesy i kampanie jednej partii (bez znaczenia czy rządzącej czy opozycyjnej) ?
Czy taki zespól nie powinien być opłacany ze składek tej partii nie środków budżetowych ?
Ktoś słusznie powiedział , ze kampania rozpoczyna się dzień po wyborach, ale mam wrażenie, ze u nas przybrało to postać karykaturalną.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)