LesJot LesJot
363
BLOG

Wara od nastawania na polsko-ukraińską przyjaźń

LesJot LesJot Rozmaitości Obserwuj notkę 2

Przyjaźń z Ukrainą i jej akcesja do Unii to strategiczny cel i interes polskiej polityki. Wschodnie granice Polski zawsze były zaognione. Zagrożenie tatarskie i Tureckie, a Wołodyjowski dawno był odszedł.

Niegdyś Beck mówił o honorze i pokoju, który „nie za wszelką cenę”, ale wszak honor to już anachronizm. Musimy oderwać Ukrainę ze strefy wpływów Rosji raz na zawsze i mieć bezpieczne kresy.


 

Wszak mordowała jedynie garstka bandytów z UPA uzbrojonych w siekiery, widły i inną wielce nowoczesną broń. To nie Naród, któremu jesteśmy winni przyjaźń także z uwagi na wspólną historię. W końcu skąd Sienkiewicz wziąłby temat do znakomitej powieści , gdyby nie Chmielnicki ?


 

To Rosjanie zmusili nas do słynnej akcji Wisła, która jest plamą na naszym honorze i powinniśmy pokajać się przed Ukraińcami i głośno przepraszać...


 

Opowiadał mi niegdyś pewien muzyk z filharmonii jak w 54 roku grał na weselu polsko - ukraińskim na dolnym śląsku...W pewnym momencie zauważył jakieś zbiegowisko wokół pana młodego- Polaka i ożywione rozmowy..Potem zobaczył wychodzącego młodego z siekierą w czole.. Następnie - jak mówił - zaczęła się ogólna bijatyka i cieszył się, ze uszedł z życiem...


 

To także banderowcy, a Panna młoda była w sztabie.


 

Pamiętam z młodości wiejskie wesele w mojej rodzinie, na którym moi rodzice byli gośćmi... Kiedy już szli na przystanek autobusowy ok. pólnocy odprowadzani przez innych, młodych i krzepkich mężczyzn , cała grupa została zaatakowana przez ukraińskich sąsiadów ( po akcji Wisła wielu znalazło się na Dolnym Śląsku). Ofiar nie było, ale kilka osób, także z rodziny spędziło nawet kilka miesięcy w areszcie..Nie muszę chyba dodawać, że nie była to walka na pięści choć mając 4 lata świadkiem być nie mogłem. Jednak pewien jestem, że Ukraińcy to nie byli..To banderowcy...


 

W ogóle Polaków żadne nacje nigdy nie mordowały.. Tylko ludzie ogarnięci obsesją mogą tak twierdzić.

W Katyniu mordowali bolszewicy - nie Rosjanie. W Oświęcimiu naziści - nie Niemcy, a na Wołyniu banderowcy - nie Ukraińcy.


 

Pewnie takich opowieści możnaby w kraju wysłuchać wiele jak to Polacy w wiecznym konflikcie z rozsianymi po Polsce banderowcami bo przecież nie Ukraińcami.


 

Jedźcie prezydenci jeszcze wielokrotnie _ wspomagajcie pomarańczowe, fioletowe i karmazynowe rewolucje bo Rosjanom zawsze i wszędzie trzeba dokopać i nie ważcie się przypominać Ukraińcom o ekscesach wojennych bo wszak mieli wiele powodów.

Przepraszajcie raczej za ogrom krzywd , jakie ten szlachetny naród ukraiński, który nawet bardzo szlachetnie i humanitarnie, aby nie przysparzać niepotrzebnych cierpień mordował ( oj..przepraszam – zabijał, a nawet tylko dokonywał eutanazji), doznał od Narodu polskiego.

Od nieludzkich, bezwzględnych ziemskich posiadaczy głodzących, uciskających ten wielce szlachetny naród, aby na koniec rozproszyć go siłami ludowego wojska przy pomocy bolszewików...Mamy za co przepraszać – oj mamy...


 

W części należącej do ZSRR mieli swobodę, dobrobyt, władzę ludu , kiedy przez Polaków zawsze byli krzywdzeni np. zmuszani do picia wina z nocnika co opisuje Sienkiewicz, za Piłsudskiego nie mieli własnych szkół, samorządów, przymierali głodem ( podobno nawet 3 mln. zmarło)...


 

Tak więc mieli za co nabijać polskie dzieci na wykonane przez ukraińskich chłopów dla polskich panów płoty...


 

Zapomnijmy o wszystkim, złóżmy wieńce dla walczących o wolność Ukraińców ludzi Bandery bo bez takich jak oni wolnej Ukrainy by nie było, a wolna Ukraina to nasz polski żywotny interes.

 

LesJot
O mnie LesJot

wolny,niezależny ,uparty, acz na wiedzę nie odporny

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Rozmaitości