Czekają nas kolejne podwyżki cen używek…
Jakże niezmiernie się cieszę, ze ktoś w Brukseli myśli o mnie, o moim zdrowiu, zatroskany, ze mogę zapaść na raka płuc. Dlatego? po kieszeni go..Niech nie pali…
I zaraz wynajęci do tego celu lekarze zaczną rzucać liczbami: ile to przypadków raka…ile udarów i zawałów z powodu tegoż NAŁOGU…Ile to służbę zdrowia i budżet corocznie kosztuje.
Tylko czasem przychodzi my myśl niepolityczna i nieprzyzwoita, ze tu nie o mnie chodzi…Czyżby?
As fe..Jak możesz !!!… Chcesz powiedzieć - mówię do lustra przy goleniu-, ze to tylko hipokryzja?
Ze chodzi tylko o kasę? A fe…
Ale. Ale… Dlaczego lekarze tak mało mówią o obżarstwie? Czyż to nie nałóg nawet w biblii potępian? Dlaczego nie mówią ile kosztuje leczenie ludzi z powodu obżarstwa i lenistwa i innych form mało higienicznego życia?
Rozumiem otyłość genetyczną, ale nikt mi nie wmówi, ze ta masa ludzi z nadwagą w Europie to obciążeni genetyczne…, Jeśli nie to to co? OBZARSTWO…
Skoro więc już unia tak o mnie dba to czemu nie zadba o (za przeproszeniem i z całym szacunkiem) grubasów?
Może akcyza na żywność dla otyłych byłaby czymś adekwatnym do akcyzy na moje papierosy?
Wtedy łatwiej byłoby mi uwierzyć, ze chodzi im o moje zdrowie..póki co wierzę, ze tylko o łatwą kasę…



Komentarze
Pokaż komentarze (2)