Amerykanie są dumni ze swojego Las Vegas.
Nie tylko nie ukrywają, że to inicjatywa gangsterów, ale niemal się tym chwalą.
To ich sukces, sukces ich demokracji, w której nawet gangsterzy wykazują się inicjatywą i perspektywicznym myśleniem.
Także prospołecznym, bo miejsce to wzbogaca amerykański budżet niewątpliwie.
U nas pewien człowiek odnalazł się w wyjątkowej w skali światowej inicjatywie. Od lat raz w roku wywołuje ogolnopolską akcję charytatywną.
Widać po jego zachowaniach, ze ma uczciwe intencje, ze to jego żywioł, a jednak…
Sukces w Polsce mile widziany nigdy nie był, a jeśli jeszcze ten człowiek sukcesu odważa się mieć poglądy, także polityczne…
Dlaczego mój naród musi czasem sprawiać, ze mi wstyd?
Dlaczego tak wielu ludzi musi wzbudzać moje obrzydzenie?
Mnie mało obchodzi, czy ten pasjonat ukradł sobie na wodę mineralną i lizaka…
Mnie obchodzi, co ma z tego społeczeństwo…
Na szczęście większą cześć roku spędzam w Niemczech, odpoczywam od polskich mediów i polskiej małostkowości i tych wszystkich obrzydliwych współrodaków…



Komentarze
Pokaż komentarze (6)