Osiągnięcia polskich sportowców potwierdzają polskie aspiracje do organizacji zimowej olimpiady.
Podkreślam polskie, a nie tylko małopolskie, bo Krakusi zapominają, zapraszając Słowaków do współudziału w organizacji, że Karkonosze to też Polska, że w Jakuszycach trasy biegowe są już gotowe, że np.tor bobslejowy, czy saneczkowy może powstać na Dolnym Śląsku.
Koszty organizacji nie są bez znaczenia, więc korzystajmy z tego, co już jest.
A gdyby tak zaprosić Czechów?
A gdyby po raz pierwszy na Olimpiadzie konkurs na Mamucie w Harachowie?



Komentarze
Pokaż komentarze (1)