Stało się...
Legia mimo przewagi klasy, mimo kompletnego rozbicia szkockiego zespołu – odpada.
Fakt, że niewykorzystanie dwóch rzutów karnych w jednym meczu nie zdarza się często w zawodowej piłce, że wystawienie do drugiego karnego tego samego zawodnika ( nie wiem czy przez trenera czy kapitana) to amatorszczyzna i nie jeden psycholog nie tylko sportu zrywałby boki ze śmiechu, gdyby w ogóle go to zainteresowało, ale faktem też jest, że szkocki zespół w dwumeczu nie istniał.
Skąpstwo szkotów jest w Polsce legendarne tyle, że dobrego imienia i honoru nie potrafią przeliczyć na funty.
Po przegranej z następnym przeciwnikiem może zaczną się zastanawiać słysząc gwizdy na stadionie nie tylko Polaków: czy warto było ?
Choć może mój optymizm co do ich refleksji jest przedwczesny bo trzeba być Polakiem, aby docenić wartość honoru. Szkot raczej tego nie potrafi.
Pamięć o tak niehonorowym zachowaniu będzie trwać przez lata w całej piłkarskiej Europie.
Czy warto Szkocie ? Udział w kolejnej rundzie to kolejne pieniądze, ale czy zrekompensują utratę dobrego imienia ?
Jak będą czuć się z tym piłkarze (przecież różnych narodowości) wychodząc do kolejnych meczy ze świadomością w jakim stylu „wygrali” z legią ?
Gdyby jeszcze wygrana legii była nieznaczna, ale...przy tak ogromnej przewadze szanujący się piłkarz Glasgow powinien zwymiotować przed następnym wyjsciem.. Chyba, że już zatracili zupełnie wrażliwość, poczucie honoru i fair play.
To, że UEFA sprzeniewierzyła się fair play, jakiemukolwiek poczuciu sprawiedliwości i udowodniła, że ci "brzuchacze" nawet jeśli byli niegdyś świetnymi piłkarzami to zupełnie o tym zapomnieli, nie tłumaczy potawy szkockiego zespołu.
To sami piłkarze winni dbać o fair play , swoje dobre samopoczucie i , aby jak najpóźniej zatracić te wartości, jakie niesie sport jak ; właśnie fair play i szlacetna rywalizacja. To im pozwoli dłużej pozostać młodymi i wierzyć w wartość i sens tego co robią.



Komentarze
Pokaż komentarze (4)