Wybory .
To nie jest obowiązek . To jest wolny wybór . Chcesz głosować proszę bardzo - nie chcesz też proszę bardzo.
Generalnie wygląda to w moim przypadku tak . Dowód osobisty jest . Spacerem jak ładnie , samochodem jak nieładnie pod lokal wyborczy.
Wchodzę . Patrze gdzie karteczka z moją ulicą . Podchodzę.Dowód okazać . Listę podpisać. Kartki wziąć.
Stolik z przegrodą by ktoś mi nie lukał . Stawiam krzyżyk. Wstaję . Podchodzę do urny . Wrzucam. Do widzenia i wychodzę.
Niemniej jak słuchałem po ostatnich wyborach - lekko mnie zdziwiło .
Dziekuję tym co mieli odwagę głosować na ( RPAL,PiS,PO,PSL,PJN,SLD) tak dziekowali swoim wyborcom politycy.
Odwaga czyli pójść do lokalu wyborczego i postawic krzyżyk akutat na tych a nie innych.
Bohaterstwo niemal.
Za 4 lata pewnie znowu usłyszę podobne lub jeszcze zabawniejsze
Dziekuję tym co mieli odwagę iśc na wybory
Dziekuję tym co mieli odwagę nie iść na wybory
Dziękuje tym co mieli odwagę wrzucic głos ważny
Dziekuję tym co mieli odwagę wrzucić głos nieważny
I tak wszyscy zostaniemy bohaterami .
p.s. a mnie słowo odwaga kojarzyło się dotychczas nieco inaczej


Komentarze
Pokaż komentarze (3)