lestat lestat
895
BLOG

mentalny komuch czy postać z Orwella ?

lestat lestat Rozmaitości Obserwuj notkę 30

 Parę lat temu chyba w po wyborach w 2011 jeden z polityków wyróżniony w Salonie 24 kolorem zielonym napisał w swojej notce że jakiś inny polityk był w PZPR .

 
 
Jako , że ten co miałby być w PZPR w tamtym czasie czyhał na takie okazje – bo w PZPR nie był – by mieć pretekst do latanie po sadach i ciągania innych polityków – szybko napsiałem politykowi zielonemu , żeby skasował to o tym PZPR bo ma dużą szansę zaliczyć sprawę sądową . Skasował , dziękował na PW .
 
 w sumie drobiazg .
 
 
U tego samego polityka dziś rozmawiamy sobie z Dziubasem o kilkunastu dniach poprzedzających 4 czerwca 1992 .
O Wałesie i jego wizycie w Moskwie i co z tego wyniknęło , o uchwale Korwina , o votum nieufności Małej Koalicji , o rozmowach z 28 maja PC KLD UD .
 
 
Normalnie fakty i nic więcej . Żadnych wycieczek personalnych , więcej pomyliłem się i gospodarza za pomyłkę kłaniając się przeprosiłem . Też normalne .
 
 
I za to po 8 latach pisania w S24 zaliczyłem pierwszy ban – i wyproszenie razem z Dziubasem z bloga .
Mentalny komuch, cenzor czy prosty orwellowiec czyli postać z 1984 ? – bo rozmowa dotyczyła tylko historii .
 
 
Zatem "orwellowcu" – dziękuję za bana – w sumie moja wina – po co łażę po  takich miejscach  jak Twój blog .
 
 
a tego że ci dupę uratowałem przed możliwym procesem nie żałuję ………..choć z dzisiejszej perspektywy te podziękowania co mi na PW przysłałeś – wsadź sobie w swoją  postaci z ministerstwa prawdy dupę.
 
 
A jakbys się chciał tego wyprzeć – nic z PW nigdy u siebie nie wykasowałem – jest konwersacja z dziesiątkami blogerów od lat .
 
 
Także kończe te notkę tekstem z czasów komuny – milicjant Ty wiesz ………………..
 
 
 
 
lestat
O mnie lestat

W związku z końcem postkomunistów,a poszerzeniem pojęcia lewica oraz uznaniem Gierka za patriotę - odkurzam znaczek sprzed 35 lat "Za nic bym nie chciał , aby uważano mnie za człowieka poważnego , bo w obecności tzw. poważnych ludzi dzieci bawia się bez wigoru i radości , kobiety przestają być zalotne , wojskowi nie chcą opowiadac pieprznych anegdot , maski zdejmuja lub nadziewają w ich obecności tylko ludzie smutni. A na dodatek - durnie są zawsze poważni. Jeden z tych poważnych wygłosił najgłupsze zdanie w salonie na mój temat "dyskomfort części dyskutantów wynikający z tej wprost niemożliwej już do banalizowania, relatywizowania czy tym bardziej ignorowania kompromitacji PO, wzrósł niepomiernie i manifestuje się w sposób różnoraki. Jedni fundują nam różnego rodzaju divertissement w postaci zagadek...."

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (30)

Inne tematy w dziale Rozmaitości