lestat lestat
1761
BLOG

Victoriaschule - Gdańsk - 1 września 1939

lestat lestat Kultura Obserwuj notkę 2

Poczta Polska w Wolnym Mieście Gdańsku ( a nie jak się nazywa ulice lub wykuwa na pomnikach Poczta Gdańska http://lestat.salon24.pl/88935,index.html )

Westerplatteto symbole bohaterskiej walki we wrześniu 1939 roku w Gdańsku .

Victoriaschule to miejsce mało znane lub niemal zapomniane .

Budynek w stylu neorenesansowym, wzniesiony w latach 1881-1882, boczne skrzydło dobudowane w 1905, przy ulicy Kładki 24/25/26 (dawna nazwa ulicy: Holzgasse) w obrębie Starego Przedmieścia. Mieściła się tu szkoła średnia dla dziewcząt, nazwana na cześć Wiktorii, małżonki ówczesnego następcy tronu Rzeszy Fryderyka, matki cesarza Wilhelma II.

W dniach 1-15 września 1939 hitlerowcy wykorzystali gmach Victoriaschule jako przejściowe więzienie dla gdańskich Polaków. Aresztowani byli okrutnie bici i maltretowani. W wyniku bestialskiego pobicia zmarł znany działacz polski, Roman Ogryczak (Ogrydziak). Liczbę aresztantów którzy przeszli przez Victoriaschule ocenia się na ok. 3 000. Po 15 września więźniów przeniesiono do innych miejsc, głównie do koszar w Nowym Porcie lub do obozu w Stutthofie.

Kilka postaci z trzech tysięcy polskich Gdańszczan którzy trafili 1 września do Victoriaschule :

Antoni Lendzion - urodzony 10 lipca 1888 r. w Sampławie koło Lubawy. Wielokrotny poseł do gdańskiego Volkstagu jako przedstawiciel Polonii (w latach 1928-1930, 1931-1933 i 1935-1939). Przywódca Zjednoczenia Zawodowego Polskiego. W latach 1925-1932 redaktor pisma tego związku pod tytułem "Związkowiec". W latach 1928-1937 wiceprezes Gminy Polskiej. Od 1937 r. wiceprezes Zarządu Głównego Gmina Polska Związek Polaków i prezes Zjednoczenia Zawodowego Polskie Zrzeszenie Pracy.

Jego bezkompromisowa postawa w Volkstagu naraziła go na ataki hitlerowców, a także na szykany Komisarza Generalnego Rzeczpospolitej Polskiej, szwagra Ministra Spraw Zagranicznych Becka, Kzimierza Papee oraz jego prawej ręki radcy Ziętkiewicza. Minister Papee zakazał urzędom i formom polskim odpowiadać na listy otrzymane od Zjednoczenia Zawodowego Polskiego, na których widniał podpis Prezesa Antoniego Lendziona. W 1939 nie skorzystał z możliwości wyjazdu do Polski. Został aresztowany 1 września, wielokrotnie torturowany i zamordowany w Stutthofie 22 marca 1940 r. wraz z innymi działaczami Polonii Gdańskiej.

Bronisław Komorowski - urodzony 25 maja 1889 r. Po otrzymaniu święceń kapłańskich 29 marca 1914 r. został wikarym w Łęgowie koło Pruszcza Gdańskiego. W 1915 r. został przeniesiony do parafii św. Mikołaja w Gdańsku. Dzięki jego staraniom w 1924 r. rozpoczęła się przebudowa ujeżdżalni we Wrzeszczu na kościół pod wezwaniem Św. Stanisława, w którym koncentrowało się życie religijne polonii gdańskiej. W latach 1933-1934 był jedynym polskim radnym miejskim. Od 12 czerwca 1938 r. został wybrany trzecim prezesem Gminy Polskiej Związku Polaków.

Po wejściu Niemiec do Gdańska, aresztowany i przetrzymywany w Viktoriaschule.

"Pamietam taki wypadek: w tydzień po moim przybyciu wyprowadzono z jakiejś piwnicy księdza Komorowskiego. Gdy znalazł się na środku boiska, skopano go do nieprzytomności. Zmasakrowany, nie był podobny do człowieka. Po zanurzeniu w beczce z wodą wrzucono go ponownie do piwnicy." (wspomnienia Romana Chrzanowskiego z książki "Gdańsk 1939" - str. 71)

"Mowa polska była w Stutthofie zakazana. Pewnego dnia wydawało się jakiemuś SS-owcowi, że usłyszał ks. Rogaczewskiego mówiącego po polsku. Kazał mu za karę biegać, padać, czołgać się i wykonywać przez godzinę inne męczące ćwiczenia. Ksiądz Rogaczewski wszystko przetrzymał i co ważniejsze, spełniał te upokarzające rozkazy z wielką pogodą ducha." (wspomnienia Alfonsa Muzalewskiego z książki "Gdańsk 1939" - str. 208-209)

Zginął zamordowany w Stutthofie najprawdopodobniej 22 marca 1940 r.

Franciszek Rogaczewski - urodzony 23 grudnia 1892 r. w Lipinkach, powiat Świecie. W 1918 r. otrzymał święcenia kapłańskie w Pelplinie. Jego patriotyczna postawa spowodowała, że naraził się na szykany ówczesnego Biskupa Warmińskiego Augustyna Bludau. Ksiądz Rogaczewski został wikarym w kościele Najświętszego Serca Jezusowego we Wrzeszczu, a następnie w kościołach Św. Brygidy i Św. Józefa. Był także kapelanem kolejowym. Działał w polskich organizacjach katolickich. Prezes Centralnego Komitetu Katolików Polaków Diecezji Gdańskiej.

Wybudował polski kościół pod wezwaniem Chrystusa Króla. Budowa trwała od 1928 do 1932 r. W 1936 r. nastąpiło poświęcenie dzwonów, które wydzwaniały pierwsze takty "Bogurodzicy". Ksiądz planował zbudowanie większego kościoła i przygotował w tym celu duży kamień węgielny. Kamień został skradziony przez Niemców i posłużył jako kamień węgielny do budowy schroniska młodzieżowego im. Paula Benecke na Biskupiej Górce (obecnie Wojewódzki Urząd Spraw Wewnętrznych).

"Ksiądz Franciszek Rogaczewski uzyskał dzięki poparciu ówczesnego biskupa gdańskiego E. O'Rourke w Watykanie aprobatę na utworzenie dwóch parafii personalnych w Gdańsku: dla kościoła Chrystusa Króla oraz kościoła św. Stanisława. Ogłoszono to w dniu 10 października 1937 r. Jednak z powodu protestu hitlerowskiego Senatu WM Gdńska Watykan odwołał błyskawicznie po trzech dniach swoją decyzję. Było to bardzo dziwne postępowanie, gdyż pamiętano w naszym mieście jeszcze niedawne aresztowania księży i zakonników oraz sióstr z Gdańska za rzekome przestępstwa dewizowe. Hitlerowcy blokowali w ten sposób wysyłkę do Watykanu zebranych w formie podatku kościelnego w niemieckim Gdańsku, którą zamierzano dokonać w Polsce. Gdańscy Polacy musieli także płacić ten podatek niemieckim parafiom. W podzięce za tak szybkie "załatwienie sprawy" przez Watykan hitlerowski Senat rozwiązał "Centrum" - katolicką organizację w Gdańsku.

Biskup gdański (od 1925 r.) O'Rourke został przez Watykan ukarany w szczególny sposób za swoją troskę o Polaków gdańskich. Musiał w 1938 r. opuścić nasze miasto i tułał się potem (...). (Brunon Zwarra w książce "Gdańsk 1939" str. 354)

Ksiądz Rogaczewski był inicjatorem pielgrzymek do Św. Wojciecha. Po drodze pielgrzymka zatrzymywała się przed kościołem Św. Ignacego na Orunii, aby złożyć wieniec na grobie byłego wikarego tej parafii, posła do Volkstagu i prezesa Gminy Polskiej - księdza Leona Miszewskiego.

Ksiądz Rogaczewski zginął najprawdopodobniej w styczniu 1940 r. w Stutthofie lub w Piaśnicy.

Jan Paweł II beatyfikował księdza Rogaczewskiego 13 czerwca 1999 r.

Władysław Szymański - urodzony 5 kwietnia 1901 r., wyświęcony 27 czerwca 1926 r. Wikary w kościele Świętego Józefa w Gdańsku, duszpasterz w kościele Chrystusa Króla. Dobre stosunki księdza z młodzieżą polską spowodowały, że 13 kwietnia 1934 r. Senat gdański wydał zakaz wykonywania przez niego czynności duszpasterskich. Jako podstawę prawną podano par. 1 ustawy z 11 maja 1873 r. z okresu Kulturkampfu. Na skutek protestów, Senat gdański cofnął swoją decyzję pod warunkiem, że ksiądz zostanie przydzielony do jednej z odległych parafii. Była to parafia we wsi Gross Lesewitz.

2 października 1935 r. ksiądz Szymański został katechetą w Polskiej Szkole Handlowej. Funkcji jednakże nie objął. Był także duszpasterzem polonii sopockiej.

"(...) Gdy Niemcy wtargnęli 1 września nad ranem do jego mieszkania poprosił, by pozwolili mu odnieść relikwie do kaplicy. Pobito go za to w bestialski sposób i nieprzytomnego rzucono do jakiejś szopy czy chlewa. Później dostał się do Schiesstange; pracował też na roli u jakiegoś gospodarza w Gross Lesewitz (Lasowice Wielkie), gdzie odnoszono się do niego z dużą wrogością i bardzo źle traktowano. Odwiedzająca go siostra zobaczyła, że ma całe plecy posiniaczone od razów i przebitą widłami stopę." (wspomnienia Alfonsa Muzalewskiego z książki "Gdańsk 1939" - str. 209)

Zginął prawdopodobnie w styczniu 1940 r. w Stutthofie lub Piaśnicy.

Marian Górecki - urodzony 21 maja 1903 r. w Poznaniu. Święcenia kapłańskie otrzymał w 1928 r. Od 1933 r. był prefektem i wychowawcą klasowym w Gimnazjum Polskim w Gdańsku. Wielki społecznik. Mieszkał w Nowym Porcie na terenie dawnych koszar.

Został aresztowany 1 września 1939 r. i rozstrzelany w Stutthofie 22 marca 1940 r.

Jan Paweł II beatyfikował księdza Góreckiego 13 czerwca 1999 r.

Jerzy Majewski - urodzony 27 sierpnia 1904 r. Jeden z pierwszych absolwentów Gimnazjum Polskiego w Gdańsku. 19 grudnia 1931 r. otrzymał święcenia kapłańskie i został wikarym w parafii Gwiazdy Morza w Sopocie. Należał do różnych organizacji polonijnych. Po aresztowaniu przez Niemców dostał się do Stutthofu, Sachsenhausen i Dachau, gdzie zginął 22 sierpnia 1942 r.

Dla tych trzech tysięcy których losy wiodły poprzez Victoraschule do Stuthoffu istnieje na budynku Victoriaschule ( dziś budynku Uniwersytetu Gdańskiego ) ta tablica.

 

Ilu z tych trzech tysięcy co przeszło przez Victoriaschule i Stuthoff zostało siłą wcielonych do Wermachtu historia milczy.

Ilu zdezerterowało a ilu nie ?

Ilu z tych trzech tysięcy którzy przeżyli zostało uznanych przez komunistów za Niemców ( posiadali obywatelstwo gdańskie a nie polskie)  i przymusowo wysiedlonych z Gdańska do Niemiec w 1945 roku.

Gdańskie losy i gdańskie pytania choć za kilka dni ważne jest to by pamiętać nie tylko o Poczcie Polskiej i Westerplatte ale także o budynku Victoriaschule i polskich losów z nim związanych.

 

 

 

 

 

lestat
O mnie lestat

W związku z końcem postkomunistów,a poszerzeniem pojęcia lewica oraz uznaniem Gierka za patriotę - odkurzam znaczek sprzed 35 lat "Za nic bym nie chciał , aby uważano mnie za człowieka poważnego , bo w obecności tzw. poważnych ludzi dzieci bawia się bez wigoru i radości , kobiety przestają być zalotne , wojskowi nie chcą opowiadac pieprznych anegdot , maski zdejmuja lub nadziewają w ich obecności tylko ludzie smutni. A na dodatek - durnie są zawsze poważni. Jeden z tych poważnych wygłosił najgłupsze zdanie w salonie na mój temat "dyskomfort części dyskutantów wynikający z tej wprost niemożliwej już do banalizowania, relatywizowania czy tym bardziej ignorowania kompromitacji PO, wzrósł niepomiernie i manifestuje się w sposób różnoraki. Jedni fundują nam różnego rodzaju divertissement w postaci zagadek...."

Nowości od blogera

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura