Dziś portal gazeta.pl dramatycznie pyta:
Dlaczego PSL nie lubi supermarketów?
Wczoraj Leskiprawie płakał, że mu czekolada z orzechami najpierw zdrożała do 1,39 zł a potem zniknęła z Tesco.
Dziś poseł Woda, wiceprzewodniczący komisji ds. odbiurokratyzowania gospodarki "Przyjazne państwo" (he, he, gdzie efekty pracy tej komisji?), mówi, że we wrześniu powstanie tajemniczy zespół, którego zadaniem będzie:"przegląd zachowań w całym łańcuchu dystrybucji - czyli od rolnika, przez przetwórcę, aż do sklepu".
Leski już skontrolował ostatnie ogniowo łańcucha. Odkrył, że czekolada zdrożała a później zniknęła. Być może we wrześniu pojawi się w nowym papierku w nowej "rewelacyjnej cenie" w promocji za 1,41 zł. Jego wyprawy do Tesco to nic innego jak manifestacyjny akces do PSL:)
Co do posła Wody, to on przewidział intymne kłopoty Leskiego już dawno:
"Na mój wniosek w maju odbyła się też na ten temat dyskusja na Radzie Ministrów Unii Europejskiej ds. Rolnictwa i Rybołówstwa. Dyskusję powtórzyliśmy w czerwcu na wniosek Francuzów, którzy widać poczuli się zazdrośni, że Polska ich wyprzedziła w tak ważnej sprawie..."
Poseł Woda liczy, że supermarkiety się przestraszą bo "handel stosuje ukryte marże, to może po takim badaniu się z nich wycofa? I jeśli dzięki temu ceny na półkach spadną o 2-4 proc., powiem, że odniosłem sukces". Leskiego się Tesco nie może przestraszyć? Trzeba do niego zespół posłać? Leski wystarczy. On już kontroluje. Choć na razie jest bezsilny, i z tej bezsilności w depresję wpada.
Krzysiu, PSL ci pomoże. Jak wiedzą wszyscy czekolada czekoladzie nierówna, ta na obrazku może być twoja gdy PSL wspomożesz

Za tą czekoladką ja też mógłbym się uganiać w jakimkolwiek zespole razem z posłem Wodą...




Komentarze
Pokaż komentarze (13)