albo są to wszystko wyssane z palca bzdury. Przecież nie ma chyba tygodnia, żeby media nie donosiły o kolejnych przypadkach pedofilii wśród księży, która była skrzętnie skrywana przez jej zwierzchników. W Polsce na razie jest cicho na ten temat. Być może wynika to ze stosunkowo niewielkiej ilości placówek szkolnych prowadzonych przez duchownych, ewntualnie poscy księża byli chlubnym wyjątkiem, albo zacznie to wychodzić u nas z opóźnieniem i na razie udaje się jeszcze wszystko utrzymywać w tajemnicy. Nie wiem. Może mieszkańcy krajów dotkniętych tą plagą wypowiedzą się, jakie mają odczucia na temat rzetelności tych doniesień? No bo jeśli byłaby to prawda, to chyba należałoby rozpędzić całą tę strukture a ślady po niej "wypalić do gołej ziemi".
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,7632832,Nowe_przypadki_pedofilii_w_niemieckim_Kosciele__m_in_.html





Komentarze
Pokaż komentarze (2)