W poniedziałek zadzwonił do mnie kolega z pytaniem, czy nie wybrałbym się z nim na grób jego zmarłego brata, którego rocznica śmierci właśnie przypada, na cmentarz na Wawrzyszewie. Oczywiście zgodziłem się. Mieliśmy kupić jakąś wiązankę, znicze, wiadomo, jak to przy takich smutnych okazjach. Byliśmy już umówieni, kiedy zaskoczył mnie telefonem z pytaniem, czy w sumie nie moglibyśmy złożyć tej wiązanki w jednym z biurowców w centrum Warszawy, w którym to zmarły pracował. Twierdził, że spróbujemy położyć kwiaty pod jego gabinetem, a jak się nie uda to złożymy je na dole.
No i tutaj właśnie mam pytanie, czy tak można zrobić, ponieważ w sumie znacznie bliżej mam do centrum, niż na Bielany?





Komentarze
Pokaż komentarze (6)