0 obserwujących
109 notek
53k odsłony
739 odsłon

"Pod prąd" i "Nocna zmiana"

Wykop Skomentuj2

TVP Historia wyemitowała wczoraj bardzo ciekawy dokument autorstwa Macieja Gawlikowskiego pt:"Pod prąd". Film ten przez trzy lata przeleżał na półce na Woronicza i dopiero w ostatnim okresie doczekał się reemisji. Oto link do pierwszej części tego filmu(reszta też na youtube.com):

http://www.youtube.com/watch?v=WoYMow_bIeM

Film ten jest niewątpliwie przeciwwagą do bardzo znanego dzieła Jacka Kurskiego pt:"Nocna zmiana":

http://www.youtube.com/watch?v=74FayKcaXaI

Otóż nakładając niejako na siebie te dwa dokumenty wyłania się u odbiorcy takiego jak moja skromna osoba pewien obraz. Otóż "wizualizacja" ta przedstawia jak łatwo jest wpływać na podświadomość Polaka, jak prostymi środkami można przeciągnąć na swoją stronę człowieka wrażliwego na krzywdę ludzką, na sprawiedliwość społeczną, na nieustanną walkę o pajdę chleba. Zamazać jest też łatwo pewne grzechy, nieracjonalność działań w stosunku do prezentowanych publicznie poglądów. Robi się to w sposób typowego "kozła ofiarnego" systemu, takiej sieroty, która dała się ograć złym ludziom usadowionym do końca życia na stołkach.

Natomiast jeżeli chodzi o przyczyny działań takiego, a nie innego potraktowania przez system bohaterów filmów to nasuwa się jedno pytanie: Na jakiego grzyba wchodziliście w to bagno? Dlaczego na pewnym etapie szliście ręka w rękę z Panami Mazowieckim, Kuroniem, Pawlakiem, Tuskiem, Olechowskim czy Wałęsą? Czy z takimi ludźmi można cokolwiek dobrego zrobić czy dla dobra coś obalić, do czegoś nie dopuścić?

I jeden, i drugi dokument nie odpowiada na te pytania. I jedni i drudzy grają dzisiaj bohaterskie ofiary, a nie potrafili działać wspólnie ani w lustrowaniu agentów ani w lustrowaniu systemu sądownictwa. I jedni i drudzy przekreślali ustalenia okrągłego stołu, a jednak brali udział w konsekwencji zmian, które te obrady nakreśliły.

Pozostaje więc pytanie, na ile oba obrazy przedstawiają punkty widzenia własnych środowisk, a na ile pokazują rzeczywistą prawdę sytuacji tamtych lat? Na ile też mamy tutaj sytuację z próbą owinięcia wokół palca odbiorcy? Bo po co robić filmy o "wolności" i "wolnych wyborach" po 89 roku? Lepiej tę demokrację i głos wyborcy podkreślać na każdym kroku!!!

Kończąc zaznaczę jedno nieodparte spostrzeżenie oczywiście na podstawie dwóch tych dokumentów. Każda próba walki o prawdę kończy się w tym systemie w najlepszej wersji zmieszaniem herosa z błotem i wyeliminowaniem go z życia publicznego. Jeszcze żaden sprawiedliwy nigdy nie wygrał! Dlaczego ma więc wygrać kiedykolwiek?

Wykop Skomentuj2
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale