Ja traktuję Janusza Palikota nie tylko jako sympatycznego i mądrego człowieka, ale i odpowiedzialnego parlamentarzystę wybranego przez naród - mówiła w "Faktach po Faktach" marszałek Sejmu Ewa Kopacz.
(...)
Jestem w fan klubie Leszka Millera - stwierdziła. To jest bardzo szarmancki, dobrze wychowany, z wielkim poziomem kultury osobistej polityk - dodała. Jej zdaniem to bardzo poważny polityk, który czuje odpowiedzialność.
Jak pięknie... jak słodko... jakby aspartam na ciastku babunii... No i logicznie - w końcu panowie reprezentują zgodny światopogląd z deklarowanym katolicyzmem pani Ewy.
A może to już zajawka wigilii i mówienie ludzkim głosem lub nowa jakość w polityce i od dziś będzie już cudownie? Takie pantadeuszowskie "kochajmy się" lub nawet owsiakowskie "róbtacochceta"? Zapowiada się na wielki lewicowy chów wsobny. Ruja i poróbstwo.
Czekamy na inne postaci Wielkiego Leksykonu Pani Ewy, który ma szansę w krótkim czasie dorównać klasykowi gatunku - Pamiętnikom Anastazji P.
Ze swej strony chcielibyśmy zaproponować kilka wybitnych postaci:
- Wojciech generał Jaruzelski - za odwagę bycia sobą przeciwko wszystkim,
- Czesław też-generał Kiszczak - najlepszy kaowiec - za organizację Magdalenki
- Adam redaktor Michnik - wiadomo za co - za to co wiadomo i czego do dzisiaj nie wiadomo
- Robert Biedroń - za otwartość i odpowiedzialność (cyt. "ten młody człowiek bardzo chciałby mieć wszystko gdzieś, ale nie może")
- Roman Kotliński - pracodawca roku; zatrudnia wykluczonych - nie daje wiary plotkom o rzekomym zabójstwie
- Joanna Kluzik Rostkowska - za wierność ideałom
- Stefan Niesiołowski - arbiter elegantiae
- Cezary Grabarczyk - za skuteczność oraz za spontaniczność na kolei
- Katarzyna Hall - za kageniec na oświatę
- Bronisław Komorowski i Karol Strasburger - ex equo za nową jakość opowiadania dowcipów
- Radosław Sikorski - za wyhodowanie nowej odmiany narcyza
- ...
I tylko Pan Prezes bez zmian - zacięta mina, marsowa twarz i gniewne pomruki. W sumie to trochę go rozumiemy, przecież on łączy w swojej, jednej, pojedynczej, unitarnej osobie wszystkie te cechy które marszałkini znalazła u Janusza i Leszka. I nie tylko te cechy ale jeszcze całe tabuny innych. Tabuny, hordy i niedorżnięte watahy! Ot choćby taki pierwotny, zwierzęcy magnetyzm...
Pani Ewo - Pani skieruje swoje szkiełko i oko na tego sympatycznego gentlemana tam w dole po prawej w pierwszym rzędzie. Cóż że po prawej skoro i tak lewy?
LINK: Sejmica Alfa razi feromonami?




Komentarze
Pokaż komentarze (1)