Bardzo śmieszy mnie troska, z jaką lewicowe autorytety zabiegają o realizację papieskiego wezwania do pomocy uchodźcom. Mam nadzieję że to nie tylko chwilowe "nawrócenie" i dalej będą promować nauczanie Stolicy Apostolskiej również w kwestii aborcji, antykoncepcji, in vitro,itp., itd. Wydaje mi się poza tym, że słowa papieża zostały albo opatrznie zrozumiane albo celowo manipuluje się ich interpretacją. I znając trochę współczene realia to raczej ta druga teza lepiej opisuje rzeczywistość. Ja np. odebrałem słowa papieza Franciszka jako wezwanie do indywdualnego okazywania miłosierdzia bliźniemu, który tego potrzebuje. Dopiero dyskusje polityków od prawa do lewa zaczęły zmieniać sens tego przekazu. A przecież to nie naród czy społeczeństwo jest wezwane do zbawienia ale każdy z nas indywidualnie! I to od każdego z nas jako osoby a nie grupy osó Bóg oczekuje, byśmy byli miłosierni. A co to za miłosierdzie, gdy sprowadzimy do Polski narzuconą nam liczbę emigrantów, zamkniemy ich w obozach i złamiemy w ten sposób ich wolną wolę bo oni wcale tu nie chcą być? Prawdziwą odpowiedzią na słowa Franciszka byłaba deklaracja p. Kopacz, że ona przyjmie pod swój własny dach jedną rodzinę uchodźców ale tego chyba się nie doczekamy.
101
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (1)